Your paycheck will either shrink by a few dollars or grow by nearly $40 per week in 2011, thanks to the tax compromise lawmakers passed earlier this month.

Badania przeprowadzone na zlecenie ING Życie przez Instytut MillwardBrown SMG/KRC pokazują, jak polskie społeczeństwo rozumie postawy odpowiedzialności w życiu codziennym oraz to, jak przekładają się one na postawę bycia odpowiedzialnym w finansach. Raport „Sztuka odpowiedzialności” prezentuje wyniki badań ilościowych i jakościowych przeprowadzonych na reprezentatywnej próbie Polaków.

Kto zarabia i rządzi „kasą”?

Polacy czują się odpowiedzialni finansowo – stwierdziła tak co czwarta badana osoba (83%). Co to znaczy
w rzeczywistości? Dla większości społeczeństwa stwierdzenie to wiąże się przede wszystkim z zarabianiem pieniędzy i mądrym zarządzaniem budżetem domowym, czyli m.in. planowaniem przyszłych wydatków np. na emeryturze, ale i zabezpieczeniu rodziny na okoliczność wypadku czy niespodziewanej choroby. Zauważalne są różnice w definiowaniu odpowiedzialności finansowej przez kobiety i mężczyzn.

„Odpowiedzialność finansowa to znaczy zarobić, żyć na bieżąco i odłożyć coś na przyszłość. Mądrze rozporządzać pieniędzmi.” – powiedział Adam z Radomia (35 lat), uczestnik badania.

„Odpowiedzialność finansowa to znaczy najpierw opłacić rachunki, potem odłożyć na utrzymanie rodziny, potem tą trzecią część wypłaty, jeżeli zostanie, przeznaczyć na jakieś rozrywki.” – dodała Joanna z Radomia (33 lata), uczestniczka badań jakościowych.

Badania pokazały, że kobiety i mężczyźni w podobny sposób odpowiadają na pytania dotyczące zarabiania
i wydawania pieniędzy. W tym zakresie panuje równouprawnienie płci. Dlaczego? Aż 3/4 respondentów (76%) wskazało, że kobiety są tak samo odpowiedzialne za zarabianie pieniędzy jak mężczyźni. To kobiety są na polskim rynku konsumentkami największej ilości dóbr i usług, fakt ten jednak nie zwalnia ich z rozsądnego wydawania pieniędzy. 78 % badanych stwierdziło, że na kobietach spoczywa taka sama odpowiedzialność za rozsądne wydawanie pieniędzy jak na mężczyznach. Co warte podkreślenia, Polacy deklarują, że w życiu codziennym odpowiedzialność kobiety i mężczyzny jest podobna, ale zapewnienie środków finansowych rodzinie, pozostaje najważniejszym przejawem męskiej odpowiedzialności.

„Odpowiedzialność u Polaków ujawnia się w szczególnych dla nich momentach życiowych, stanowiących kamienie milowe odpowiedzialności, a należą do nich: pierwsza praca i pierwsze zarobione pieniądze, usamodzielnienie się i kupno pierwszego własnego mieszkania, narodziny dziecka i wreszcie śmierć kogoś bliskiego z rodziny, na przykład rodziców. To pokazuje jak silnie odpowiedzialność jest skorelowana z emocjami, pozytywnymi lub negatywnymi, ale zawsze silnymi. Kamienie milowe odpowiedzialności Polaków unaoczniają również bardzo złożony psychologiczny rys podejścia do odpowiedzialności – jednocześnie jesteśmy odpowiedzialni za kogoś, ale także i przed sobą” – tłumaczy Tomasz Sobierajski, socjolog.

Dylemat

Odpowiedzialność jest cechą, do której dążą Polacy. 67% pytanych wolałoby być osobą biedną i odpowiedzialną, jednak co 5 osoba zdecydowałaby się być bogata i nieodpowiedzialna, a 13% respondentów nie potrafiło powiedzieć, którą opcję wybiera. Co świadczy o odpowiedzialnych zachowaniach i decyzjach finansowych polskiego społeczeństwa? Respondenci mieli problem z wskazaniem konkretnych działań. Co 5 osoba mówiąca, że jest odpowiedzialna finansowo, nie potrafiła określić, w jakich zachowaniach to się przejawia. 1/3 badanych (32%) wskazywała, że przykładem takich działań jest np. planowanie i kontrolowanie wydatków, dla 17% osób jest to zarabianie na potrzeby swojej rodziny i życie codzienne – rachunki, zakupy. Zdaniem ponad 80% Polaków odpowiedzialny człowiek powinien posiadać ubezpieczenie na życie. Jednocześnie jedynie co piąty posiada indywidualną polisę na życie. Dlaczego? Pomimo że doceniamy posiadanie ubezpieczenia, to jednak znajdujemy wymówki, aby z niego nie korzystać. Do najczęściej wymienianych powodów nieposiadania ubezpieczenia na życie należy brak refleksji. Może to wynikać z faktu, że Polacy nie lubią myśleć o trudnych tematach wiążących się z chorobą lub śmiercią.

Konsumpcja przede wszystkim

Badania ING Życie pokazują, że polskie społeczeństwo czuje się i chce być odpowiedzialnie. Pomiędzy deklaracjami a rzeczywistymi zachowaniami występuje jednak rozdźwięk, zwłaszcza w sferze finansów. Polacy i Polki przyznają się do nierozważnych zachowań finansowych. Co 5 badana osoba (21%) wskazała, że zdarzają się jej impulsywne, niepotrzebne zakupy. Znacznie mniej osób przyznaje się do życia ponad stan i trwonienia pieniędzy – (6%). Z kolei 5% respondentów za nieodpowiedzialne zachowanie uważa rozrzutność, a 4% niepłacenie rachunków i rat kredytów, pożyczek. Ponadto 40% badanych, zamiast odkładać pieniądze, woli przeznaczać je na konsumpcję, argumentując to tym, że nigdy i tak nie wiadomo, co się stanie.

Reprezentowanie takiej postawy przez polskie społeczeństwo może być wynikiem niskiej świadomości w zakresie odpowiedzialności finansowej. Konieczna jest edukacja w tym zakresie. Tak jak Polacy nauczyli się korzystać z wielu dóbr i usług oferowanych na rynku, podobnie mogą nabyć umiejętności podejmowania odpowiedzialnych decyzji finansowych.

źródło: Konsumpcja wyprzedza oszczędzanie

WWF Polska weźmie udział w konsultacjach społecznych dotyczących oddziaływania na środowisko energetyki jądrowej. Na stronie internetowej ministerstwa gospodarki uruchomiono specjalny adres e-mail, na który od dziś można przesyłać wszelkie uwagi dotyczące tej kwestii.

The number of Americans filing for their first week of unemployment benefits fell below 400,000 for the first time in more than two years, pointing to continued improvement in the job market.

Truizmem będzie stwierdzenie, że założenie firmy lub jej modernizacja wiąże się kosztami, na które nie każdy może sobie pozwolić.  By ograniczyć wydatki przedsiębiorców, na rynku istnieje kilka inicjatyw i podmiotów oferujących wsparcie dla biznesu. Obok takich form jak kredyty bankowe, skorzystać można również z pomocy aniołów biznesu lub firm venture capital. Jednak w parze z możliwością uzyskania wsparcia idzie konieczność zwrotu uzyskanych środków lub ryzyko dzielenia się udziałami, jak ma to miejsca w dwóch ostatnich formach.

Mimo szeregu dostępnych rozwiązań wspomagających biznes, tak naprawdę realne źródło pozyskania funduszy stanowi w największym stopniu rodzina i środki unijne. Podczas gdy wysokość dochodów przeciętnego Polaka nie zawsze pozwala na odłożenie oszczędności, nawet w długim czasie, na pierwszy plan wychodzą pieniądze z Unii Europejskiej.

– Dotacje unijne są wyjątkowo atrakcyjnym źródłem finansowania projektów realizowanych przez firmy, właśnie dlatego, że stanowią pomoc bezzwrotną- mówi Tomasz Kurek z Agencji Rozwoju Innowacji.  Środki te realnie obniżającą całkowite koszty inwestycji, podczas gdy np. kredyt inwestycyjny w tej samej wysokości trzeba spłacić z odsetkami- dodaje Kurek.

W unijnym budżecie dotacji, przewidzianym na lata 2007-2013, Polsce przypadło 63,7 mld euro. Środki te przeznaczone są m.in. na rozwój przedsiębiorczości w ramach ustanowionych programów. Tylko w samej
I połowie 2010 roku uruchomionych ma zostać 26 konkursów do których będą mogli przystąpić wszyscy zainteresowani, spełniający- w zależności od programu-  określane warunki. Od czasu Planu Marshalla, przedsiębiorcy w Polsce nie stali przed możliwością uzyskania niebagatelnych funduszy, nie wymagających zwrotu.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, na początku 2010 roku, w Polsce wprowadzone zostały zmiany w systemie dotacji, mające ułatwić proces pozyskiwania funduszy. Obok nowego sposobu wypłacania beneficjentom dotacji i rozszerzenie zakresu finansowania leasingu, możliwe jest ryczałtowe rozliczania kosztów kwalifikowanych.

– Wprowadzone zmiany zwiększą elastyczność przedsiębiorców w zakresie wyboru źródeł finansowania, wpłyną na obniżenie kosztów finansowania inwestycji i kosztów związanych z zabezpieczeniem finansowym projektu – promesa leasingowa jest nieporównywalnie tańsza od promesy kredytowej- mówi Klaudia Magierowska z Cash Flow SA, firmy zajmującej się analizami finansowymi. Uważam jednak, że wymienione rozwiązania zostały wprowadzone o wiele za późno. Przypuszczam, że obecnie mielibyśmy o wiele większy procent wykorzystanych środków publicznych, z korzyścią dla całej gospodarki- dodaje Magierowska.

Źródło: Krajowy System Informatyczny SIMIK, maj 2010.

Wysokość oferowanych sum, wpływa dodatnio na zainteresowanie pozyskaniem dotacji. Potwierdzeniem tej tendencji jest wzrost liczby składanych wniosków i podpisywanych umów z beneficjentami. Do dnia 9 maja 2010 roku złożonych zostało 124 335 tysięcy wniosków o dofinansowanie, poprawnych od względem formalnym (wykres). Dywersyfikacja unijnych programów wsparcia biznesu pozwala na pojawianie się na polskim rynku wielu innowacyjnym przedsiębiorcom. Przykładem może być Dariusz Chudzia, który przy wykorzystaniu PO IG  otrzymał w ramach Schematu 1.1.E  dotację w wysokości 230 tys. zł. Otrzymana suma pozwoliła na uruchomienie Centrum TeleOpieki, jednej z nielicznych w Polsce ośrodków świadczących usługi z zakresu nowoczesnych systemów opieki. Z kolei firma Artefakt, w pierwszej rundzie programu 8.1 uzyskał 660 tys. zł., dla jednego ze swoich projektów internetowych.

Mimo że tendencja jest wzrostowa, do rozdysponowania pozostaje coraz mniej funduszy. Prowadzić to może do zamknięcie naborów w ramach działań, w których wykorzystano już dostępną alokację. Będzie to skutkowało coraz większą konkurencją i zmuszało do aplikowania na naprawdę zaawansowane przedsięwzięcia. Sytuacja ta zmusza instytucje dysponujące środkami unijnymi do wprowadzenia nowych kryteriów oceny wniosków. Według Rafała Agnieszczaka, właściciela m.in. Fotka.pl – Bardziej wnikliwa ocena projektów jest dobra, bo wzrosną szanse, że dotacje dostaną te najlepsze.

Dotacje unijne, mimo swojej atrakcyjności nie są wolne od zastrzeżeń. Problemem, na który uskarżają się przedsiębiorcy są nierzadko opóźnienia w płatnościach. Jest to związane czasem jaki urzędnicy potrzebują na rozpatrzenie danego projektu i odpowiednie go zakwalifikowanie.  W pewnych przypadkach dochodzą do tego niejasne przepisy wykonawcze w kwestii sposobu aplikowania i oceniania projektów, jak miało to miejsce w ramach programu 8.1.  I jak to w życiu bywa, każdy medal ma dwie strony; także w przypadku dotacji unijnych.

źródło: Pieniądze z PARPu – dwie strony medalu

There are real signs that the economic recovery will gain strength next year, but that doesn’t change the fact that most Americans still won’t feel it.

The blizzard that wreaked havoc on the East Coast this week may cost airlines up to $150 million as planes sit idle following the cancellation of thousands of flights.

Retailers may have lost $1 billion of crucial post-Christmas sales because of the blizzard that struck over the holiday weekend, according to a report Wednesday.

Osobistej interwencji w sprawie S17 domagają się od premiera Donalda Tuska przedsiębiorcy i pracodawcy Lubelszczyzny. Na łamach ogólnopolskiego wydania Gazety Wyborczej opublikowali na całej stronie list otwarty do szefa rządu.

Lubelscy przedsiębiorcy zwracają się do premiera o interwencję w sprawie budowy drogi krajowej S-17 między Warszawą a Lublinem. Rządowe propozycje zmian w programie budowy dróg krajowych na lata 2011-2015 zakładają odsunięcie tej inwestycji w czasie.

Czym jest nisza i kto w niej jest?

Nisza to część większego rynku, w którym można wiarygodnie przetrwać . Wiarygodnie – to znaczy – stosując strategię niszy, w której nie ma miejsca na zaniedbania i dezorientację, a przeważa myślenie o produkcie jutra. Przedsiębiorcy działający w niszy powinni zatem dążyć do osiągnięcia odpowiedniej pozycji konkurencyjnej w oparciu o unikatowość oferowanego produktu bądź usługi. Ta strategia może skupiać się na wybranym aspekcie prowadzenia działalności, w której szczególnie istotny staje się produkt, odbiorca i jego potrzeby, marka lub terytorium.

Jak pokazały wyniki badania pt. „Strategia niszy rynkowej jako specyficzny element potencjału rozwojowego mikroprzedsiębiorstw” prawie wszystkie – bo 98,5% –  mikroprzedsiębiorstwa działające w Polsce to firmy niszowe. Co ciekawe, ich niszowość nie ma charakteru zero – jedynkowego. Raczej jest to rodzaj przynależności do węższego lub szerszego zakresu niszy, jako że przedsiębiorcy prowadzą działalność w jednym lub więcej typie niszy jednocześnie. Rozszerzając zakres niszowości przedsiębiorcy zyskują lepszą pozycję konkurencyjną, stają się bardziej otwarci na współpracę z zewnętrznymi podmiotami.

W jaki sposób znajdujemy niszę?

Jednym z tematów, jakie zostały pogłębione w projekcie badawczym dot. strategii niszy rynkowej było określenie czynników decydujących o wyborze strategii niszowej. Jak się okazuje samo prowadzenie działalności gospodarczej w ramach niszy rynkowej jest w przypadku większości mikroprzedsiębiorców zjawiskiem niezamierzonym. Wszelkie decyzje istotne dla funkcjonowania przedsiębiorstwa są odpowiedzią na bieżące sygnały płynące z rynku, a nie wynikiem planowania.

Głównym motywem rozpoczynania działalności gospodarczej jest chęć samorealizacji oraz w wielu przypadkach – nadarzająca się okazja. Jak pokazały wyniki badania większość (tj. prawie 73%) właścicieli mikro firm nie przeprowadza nawet wstępnej analizy kosztów i korzyści oraz szans i zagrożeń związanych z rozpoczęciem działalności gospodarczej. Zaś co czwarta osoba, która zadaje sobie ten trud, przygotowuje taką analizę samodzielnie, a tylko jedna na sto korzysta w tym celu z pomocy zewnętrznego konsultanta.
Niemniej mikroprzedsiębiorcy mają głębokie poczucie sensu, jaki daje im własna firma. Traktują obecny profil działalności jako docelowy model działania przedsiębiorstwa (46% respondentów) i są niechętni drastycznym zmianom w tym obszarze. Co więcej prawie co czwarty mikroprzedsiębiorca ma plany rozwoju firmy.

Źródło: Raport z badań „Strategia niszy rynkowej jako specyficzny element potencjału rozwojowego mikroprzedsiębiorstw”, przygotowany przez Instytut Badań i Analiz Grupa OSB na zlecenie PARP, 2010.

Strategia – czy można się bez niej obyć?

O dużym stopniu samodzielności mikrofirm świadczy fakt, że większość (ponad 60%) z nich nie widzi potrzeby posiadania strategii działania w formie dokumentu, a co za tym idzie – nie potrzebują wsparcia ze strony zewnętrznych podmiotów w jej przygotowaniu (ponad 81% odpowiedzi).

Ci, którzy należą do grupy firm dostrzegających przydatność narzędzia jakim jest strategia (13,3% badanych firm) oraz skłonni do skorzystania pomocy w jej tworzeniu najczęściej wskazywali na potrzebę budowania bazy danych o klientach (prawie 26% wskazań) oraz na wsparcie w przygotowaniu analizy SWOT(ponad 21% odpowiedzi). Warte podkreślenia jest to, że mikroprzedsiębiorcy, wskazujący zakres ewentualnego wsparcia przy tworzeniu strategii firmy, najmniej są zainteresowani uzyskaniem pomocy w zakresie identyfikowania potencjalnych źródeł finansowania, choć niezmiennie w wielu badaniach uznają ten czynnik za barierę w dalszym rozwoju.
W sytuacjach kryzysowych, większość mikroprzedsiębiorców przyjmuje postawę pasywną, polegającą bądź na niepodejmowaniu żadnych zadań (25,4% respondentów), bądź ograniczeniu inwestycji, poziomu zatrudnienia czy też ograniczenia różnorodności oferty. Jedynie co dziesiąty przedsiębiorca koncentruje się na pozyskaniu nowych odbiorców.

Współpraca i konkurowanie

Połowa właścicieli mikrofirm nie współpracuje na co dzień z żadnymi podmiotami zewnętrznymi. Natomiast wśród tych, którzy prezentują bardziej otwartą postawę, najwięcej bo ponad 26% badanych współpracuje z innymi przedsiębiorstwami, a 13,6% z ośrodkami szkoleniowo-doradczymi.

Specyficzny jest także sposób konkurowania mikroprzedsiębiorstw z innymi przedsiębiorcami – jest to raczej współpraca polegająca na wykorzystywaniu wolnych mocy produkcyjnych zaprzyjaźnionych podmiotów z branży. Co z drugiej strony nie może dziwić jako, że zdaniem właścicieli mikro-firm rywalizacja z innymi podmiotami powinna opierać się na jakości, solidności oraz terminowości wykonywanych zadań, a nie na walce cenowej.

Jak osiągnąć sukces w niszy?

Według „Sukcesu w niszach rynkowych” Krögera, Vizjaka i Kwiatkowskiego wspomniany sukces umożliwiają trzy elementy. Pierwszy z nich to skoncentrowanie się na precyzyjnie określonym produkcie na rynku częściowym. Drugi – zidentyfikowanie i wykorzystanie różnic między wartościami tworzonymi przez daną firmę a tymi, należącymi do lidera na danym rynku. Trzecim elementem jest „złożoność i dynamiczność (włącznie z innowacyjnymi opracowaniami) oferty niszowej  . To wszystko razem pozwala nie przejście z pozycji niezagrażającego rywalom dostawcy niszowego do przedsiębiorstwa o wysokiej pozycji konkurencyjnej.
Już teraz mikroprzedsiębiorstwa stanowią istotną siłę polskiej gospodarki. Pod względem liczebności stanowią prawie 95% zarejestrowanych przedsiębiorstw (1,78 mln aktywnych przedsiębiorstw), są miejscem pracy dla 20% osób zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw, tworzą prawie 30% PKB.

Powyższe dane świadczą o tym, że pomimo braku strategii, mikroprzedsiębiorcy prowadzą działalność, zapewniając byt nie tylko sobie, ale też pracownikom, dostawcom, spełniając potrzeby swoich klientów. Jednak wydaje się, że zmiana myślenia na bardziej perspektywiczne i  poszukanie przewag konkurencyjnych w obecnych lub nowych obszarach niszowych może zaowocować jeszcze lepszymi wynikami ekonomicznymi tych firm.
Opracowano na podstawie Raportu z badań „Strategia niszy rynkowej jako specyficzny element potencjału rozwojowego mikroprzedsiębiorstw”, Instytut Badań i Analiz na zlecenie PARP, 2010.

źródło: Nisza codzienności i jutra

Po kilku dniach wytchnienia frank szwajcarski znów niepokoi osoby spłacające kredyty w tej walucie. Szwajcarska waluta umocniła się dziś ponad 1 procent.

Consumer confidence took an unexpected step backward in December, with Americans more concerned about the overall economy and the jobs forecast, according to an index issued Tuesday.

Home prices fell 1.3% on a monthly basis and 0.8% annually, according to an industry report released Tuesday that showed signs of a second round in the housing slump.

Możliwe są dwie sytuacje – egzekucja z wierzytelności (np. egzekucja prowadzona z mającego być wypłaconym dłużnikowi świadczenia ubezpieczeniowego) i tzw. egzekucja z innych praw majątkowych (np. egzekucja praw majątkowych z tytułu zawarcia przez dłużnika umowy ubezpieczenia).

EGZEKUCJA Z WIERZYTELNOŚCI

I tak, w przypadku, gdy wierzyciel pozyska informację o tym, że dłużnikowi ma być wypłacone ubezpieczenie, może – działając za pośrednictwem komornika – dokonać zajęcia tej wierzytelności. Należy jednak pamiętać, że zająć można tylko wierzytelność już istniejącą, a nie jedynie potencjalnie przysługującą dłużnikowi (wyrok SN z 19 sierpnia 1971 r., I CR 308/71, OSNCP 1972, nr 5, poz. 85). A więc sam fakt, iż dłużnik objęty jest ubezpieczeniem nie wystarcza, aby skutecznie zająć wierzytelność, która może przysługiwać w przyszłości z tytułu zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem.

Taka forma egzekucji długu ma jednak poważne ograniczenia. Zgodnie bowiem z art. 831 § 1 kodeksu postępowania cywilnego, w granicach określonych w drodze rozporządzenia przez Ministrów Finansów i Sprawiedliwości świadczenia z ubezpieczeń osobowych nie podlegają egzekucji (nie dotyczy to egzekucji mającej na celu zaspokojenie roszczeń z tytułu alimentów); rozporządzenie zaś Ministra Finansów oraz Sprawiedliwości z dnia 4 lipca 1986 r. stanowi, iż świadczenia pieniężne z ubezpieczeń osobowych i odszkodowania z ubezpieczeń majątkowych nie podlegają egzekucji sądowej w trzech czwartych częściach tych świadczeń i odszkodowań.

Może się także zdarzyć, że dłużnik-ubezpieczony sam złoży zakładowi ubezpieczeń oświadczenie o rozwiązaniu umowy ubezpieczenia albo o wypłacie kwoty zgromadzonej na rachunku polisy z tytułu dodatkowych, nieobowiązkowych składek zapłaconych przez siebie. W takiej sytuacji komornik, na wniosek wierzyciela, może także dokonać zajęcia przysługujących od zakładu ubezpieczeń zwracanych dłużnikowi środków (czyli dokonać zajęcia przysługującej dłużnikowi od zakładu ubezpieczeń wierzytelności), które zamiast dłużnikowi zostaną przekazane właśnie wierzycielowi. Taka egzekucja nie podlega ograniczeniom, o których mowa wyżej, co oznacza, że zajęta może być kwota wynikająca z tytułu wykonawczego, do której można doliczyć koszty egzekucji oraz odsetki.

EGZEKUCJA Z INNYCH PRAW MAJĄTKOWYCH

Wierzyciel może też wykorzystać to, że dłużnik podpisał umowę ubezpieczeniową i przeprowadzić egzekucję w oparciu o przepisy kodeksu postępowania cywilnego regulujące egzekucję z innym praw majątkowych (art. 909 kpc i następne). Wówczas komornik dokona na podstawie art. 910 kpc zajęcia prawa majątkowego z tytułu umowy o ubezpieczenie. Odbędzie się to poprzez przesłanie do zakładu ubezpieczeń zawiadomienia o zajęciu tego prawa na pokrycie egzekwowanej należności wraz z odsetkami z tytułu niezapłacenia należności w terminie i kosztami egzekucyjnymi. Zajęcie prawa jest dokonane z chwilą doręczenia zakładowi ubezpieczeń zawiadomienia o zajęciu. Na podstawie art. 9102 § 1 kpc, z mocy takiego zajęcia, wierzyciel może wykonywać wszelkie uprawnienia majątkowe dłużnika wynikające z zajętego prawa, które są niezbędne do zaspokojenia roszczeń wierzyciela w drodze egzekucji. Oznacza to między innymi, że możliwe jest także rozwiązanie np. umowy o ubezpieczeniu na życie. Jest to bowiem działanie prowadzące do powstania wymagalnych wierzytelności, z których mogą być zaspokojone dochodzone należności. Potwierdza to także przepis art. 9116  § 1 kpc, który stanowi, iż  zaspokojenie wierzyciela z zajętego prawa następuje z dochodu, jeżeli zajęte prawo przynosi dochód albo z realizacji lub sprzedaży prawa. Wypowiadając w imieniu zobowiązanego umowę organ egzekucyjny związany jest jednak terminem wypowiedzenia umowy zastrzeżonym w umowie ubezpieczenia. Na skutek rozwiązania umowy ubezpieczenia komornik może dokonać zajęcia wartości polisy czy wartości dodatkowej (kwoty zgromadzonej na rachunku polisy z tytułu dodatkowych, nieobowiązkowych składek).

źródło: Co zrobić gdy dłużnik pozbył się całego majątku?

Co to jest pozew zbiorowy?

Zgodnie z nowymi przepisami, postępowanie grupowe to postępowanie cywilne w sprawach, w których dochodzone są roszczenia jednego rodzaju, zgłoszone – w drodze pozwu zbiorowego – przez co najmniej 10 osób i oparte na tej samej lub takiej samej podstawie faktycznej. Warto zwrócić uwagę, że pozew zbiorowy nie jest regulacją zupełnie nową w polskim ustawodawstwie, a raczej modyfikacją obowiązujących do tej pory rozwiązań.

Pozew zbiorowy a współuczestnictwo

Już od początku obowiązywania kodeksu postępowania cywilnego istnieją przepisy dotyczące tzw. współuczestnictwa. Kodeks wyróżnia m.in. współuczestnictwo formalne i materialne, które umożliwiają występowanie w charakterze powoda przez większą liczbę osób.

Wprowadzona instytucja pozwu zbiorowego kumuluje w sobie dotychczasowe regulacje dotyczące współuczestnictwa, stawiając przy tym dodatkowe wymogi, m.in. przez określenie minimalnej liczby osób, które muszą podpisać się pod pozwem. Oczywiście daje też pewne przywileje, takie jak: obniżenie wysokości opłaty od pozwu z 5% do 2% wartości przedmiotu sporu, przy czym górna granica opłaty – tak jak w przypadku zwykłego pozwu – wynosi 100 tysięcy złotych.

Koszty postępowania

Z analizy ustawy oraz obowiązujących już wcześniej przepisów wynika,  że cel w postaci obniżenia kosztów postępowania nie zostanie osiągnięty – a przynajmniej nie w sprawach, gdzie roszczenia powodów są wysokie.

Po pierwsze, osoby podpisujące się pod pozwem zbiorowym nie są uprawnione do wystąpienia z żądaniem zwolnienia od kosztów procesu. W konsekwencji muszą ponieść m.in. opłatę od pozwu, która co prawda rozłoży się na wszystkich powodów, ale ciągle jest to procent od łącznej wartości roszczenia. Jedyna dogodność sprowadza się do ustalenia tej opłaty na poziomie 2%, a nie 5% wartości roszczenia.

Na żądanie pozwanego, sąd może zobowiązać powoda do złożenia kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu, która może zostać ustalona nawet do 20% wartości przedmiotu sporu. Może to więc być bariera finansowa wykluczająca złożenie pozwu zbiorowego przez zainteresowanych. Zauważyć przy tym należy, że postępowanie dowodowe w takich sprawach może być szczególnie kosztowne, jeśli biegli będą przykładowo ustalać wysokość poszczególnych szkód, poniesionych przez wnoszących pozew.

Ograniczenia stosowania pozwów zbiorowych

Warto zwrócić uwagę, że w polskim systemie prawnym nie ma możliwości uzyskania odszkodowań o charakterze karnym, tj. takich, które pełnią jednocześnie funkcję kary. Dotyczy to oczywiście także pozwów zbiorowych.

W polskiej procedurze cywilnej nie ma także możliwości określenia kręgu powodów według tzw. systemu opt-out, stosowanego m.in. w USA. Model ten rozszerza skuteczność sprawy na wszystkie osoby biorące udział w zdarzeniu, chyba że określona osoba złożyła oświadczenie, że nie chce być objęta danym postępowaniem sądowym. Oznacza to, że wartość roszczenia jest wyliczana w oparciu o roszczenia wszystkich osób, które nie wyłączyły się z postępowania. W praktyce więc mogą to być roszczenia nieporównywalnie większe, niż występujące w obowiązującym w Polsce systemie opt-in, w którym wartość roszczenia stanowi sumę roszczeń tylko tych osób, które złożył pozew.

Powyższe czynniki w zasadzie wykluczają możliwość zaistnienia w Polsce procesów na wielomilionowe kwoty, znanych z amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.

Wreszcie problemem w polskim sądownictwie – dotyczącym wszystkich postępowań – jest trwająca bardzo długo procedura rozstrzygania spraw, co zniechęca obywateli do szukania ochrony ich interesów w wymiarze sprawiedliwości. Wyrok wydany np. po 5 latach trwania procesu nie jest traktowany jako sprawiedliwy przez żadną ze stron.

Ze szczegółowej analizy przepisów dotyczących pozwów zbiorowych oraz z praktyki wynika, że nowa instytucja w zasadzie niewiele zmienia dla grup osób, chcących dochodzić w postępowaniu grupowym. Niestety, przepisy, które weszły w życie w lipcu 2010 roku stanową jedynie modyfikację dotychczasowych regulacji, nie wpływającą istotnie na obraz postępowań sadowych w Polsce.

źródło: Nowe przepisy o pozwach zbiorowych to nie rewolucja

Co to jest pozew zbiorowy?

Zgodnie z nowymi przepisami, postępowanie grupowe to postępowanie cywilne w sprawach, w których dochodzone są roszczenia jednego rodzaju, zgłoszone – w drodze pozwu zbiorowego – przez co najmniej 10 osób i oparte na tej samej lub takiej samej podstawie faktycznej. Warto zwrócić uwagę, że pozew zbiorowy nie jest regulacją zupełnie nową w polskim ustawodawstwie, a raczej modyfikacją obowiązujących do tej pory rozwiązań.

Pozew zbiorowy a współuczestnictwo

Już od początku obowiązywania kodeksu postępowania cywilnego istnieją przepisy dotyczące tzw. współuczestnictwa. Kodeks wyróżnia m.in. współuczestnictwo formalne i materialne, które umożliwiają występowanie w charakterze powoda przez większą liczbę osób.

Wprowadzona instytucja pozwu zbiorowego kumuluje w sobie dotychczasowe regulacje dotyczące współuczestnictwa, stawiając przy tym dodatkowe wymogi, m.in. przez określenie minimalnej liczby osób, które muszą podpisać się pod pozwem. Oczywiście daje też pewne przywileje, takie jak: obniżenie wysokości opłaty od pozwu z 5% do 2% wartości przedmiotu sporu, przy czym górna granica opłaty – tak jak w przypadku zwykłego pozwu – wynosi 100 tysięcy złotych.

Koszty postępowania

Z analizy ustawy oraz obowiązujących już wcześniej przepisów wynika,  że cel w postaci obniżenia kosztów postępowania nie zostanie osiągnięty – a przynajmniej nie w sprawach, gdzie roszczenia powodów są wysokie.

Po pierwsze, osoby podpisujące się pod pozwem zbiorowym nie są uprawnione do wystąpienia z żądaniem zwolnienia od kosztów procesu. W konsekwencji muszą ponieść m.in. opłatę od pozwu, która co prawda rozłoży się na wszystkich powodów, ale ciągle jest to procent od łącznej wartości roszczenia. Jedyna dogodność sprowadza się do ustalenia tej opłaty na poziomie 2%, a nie 5% wartości roszczenia.

Na żądanie pozwanego, sąd może zobowiązać powoda do złożenia kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu, która może zostać ustalona nawet do 20% wartości przedmiotu sporu. Może to więc być bariera finansowa wykluczająca złożenie pozwu zbiorowego przez zainteresowanych. Zauważyć przy tym należy, że postępowanie dowodowe w takich sprawach może być szczególnie kosztowne, jeśli biegli będą przykładowo ustalać wysokość poszczególnych szkód, poniesionych przez wnoszących pozew.

Ograniczenia stosowania pozwów zbiorowych

Warto zwrócić uwagę, że w polskim systemie prawnym nie ma możliwości uzyskania odszkodowań o charakterze karnym, tj. takich, które pełnią jednocześnie funkcję kary. Dotyczy to oczywiście także pozwów zbiorowych.

W polskiej procedurze cywilnej nie ma także możliwości określenia kręgu powodów według tzw. systemu opt-out, stosowanego m.in. w USA. Model ten rozszerza skuteczność sprawy na wszystkie osoby biorące udział w zdarzeniu, chyba że określona osoba złożyła oświadczenie, że nie chce być objęta danym postępowaniem sądowym. Oznacza to, że wartość roszczenia jest wyliczana w oparciu o roszczenia wszystkich osób, które nie wyłączyły się z postępowania. W praktyce więc mogą to być roszczenia nieporównywalnie większe, niż występujące w obowiązującym w Polsce systemie opt-in, w którym wartość roszczenia stanowi sumę roszczeń tylko tych osób, które złożył pozew.

Powyższe czynniki w zasadzie wykluczają możliwość zaistnienia w Polsce procesów na wielomilionowe kwoty, znanych z amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.

Wreszcie problemem w polskim sądownictwie – dotyczącym wszystkich postępowań – jest trwająca bardzo długo procedura rozstrzygania spraw, co zniechęca obywateli do szukania ochrony ich interesów w wymiarze sprawiedliwości. Wyrok wydany np. po 5 latach trwania procesu nie jest traktowany jako sprawiedliwy przez żadną ze stron.

Ze szczegółowej analizy przepisów dotyczących pozwów zbiorowych oraz z praktyki wynika, że nowa instytucja w zasadzie niewiele zmienia dla grup osób, chcących dochodzić w postępowaniu grupowym. Niestety, przepisy, które weszły w życie w lipcu 2010 roku stanową jedynie modyfikację dotychczasowych regulacji, nie wpływającą istotnie na obraz postępowań sadowych w Polsce.

źródło: Nowe przepisy o pozwach zbiorowych to żadna rewolucja

Ekonomista, profesor Krzysztof Rybiński uważa, że kilka krajów w Europie powinno ogłosić bankructwo i rozpocząć negocjację z wierzycielami. Jego zdaniem, takie kraje, jak Grecja czy Irlandia nie są już w stanie spłacać własnych długów i wspomaganie ich pieniędzmi unijnymi tylko przedłuża kryzys.