President Obama will nominate the former CEO of the utility company Edison International, John Bryson, to lead the Commerce Department, the White House said Tuesday.

President Obama will nominate the former CEO of the utility company Edison International, John Bryson, to lead the Commerce Department, according to two administration officials.

Home prices fell below the 2009 housing bust bottom in the first quarter, dropping 4.2% from the prior three months, according to an industry report released Tuesday.

„Dziecinne” podejście

Z pewnością wielu z nas słyszało lub czytało (albo co gorsza doświadczyło na własnej skórze) o sytuacji, w której klient w swoim wniosku kredytowym „zapomniał” wspomnieć o swoich dzieciach, tymczasem pochwalił się potomkiem np. na jednym z licznych portali społecznościowych. I chociaż banki nie przyznają się do weryfikowania wiarygodności potencjalnego kredytobiorcy w takich miejscach, to jednak trudno przypuszczać, aby świadomie pomijały takie źródła informacji. Zwłaszcza, że nierzadko wystarczy jedynie „wyguglać”, by dowiedzieć się całkiem sporo o tym, kim jest ten ktoś, kto ubiega się o kredyt i jaki jest jego „stan posiadania”.

Ale dlaczego w ogóle co więksi kombinatorzy próbują ukryć fakt utrzymywania swych pociech (albo to, że są właścicielami np. samochodu)? Cóż – to proste. O takie rzeczy banki pytają we wniosku kredytowym. I nie da się ukryć, że twierdzące odpowiedzi obniżają zdolność kredytową, a co za tym idzie – maleją szanse na atrakcyjne warunki kredytu albo w ogóle na jego otrzymanie. Wydatki związane z zapewnieniem dzieciom wszystkiego, czego potrzebują, (ewentualnie alimenty), obciążają wszak budżet domowy i to znacznie. I choć informacje o liczbie dzieci zniknęły już z dowodów osobistych, to banki nadal mają swoje sposoby na sprawdzenie klienta – a jednym z nich są właśnie portale społecznościowe. Innym jest chociażby analiza wydatków z rachunku bankowego klienta. Przelewy na konto prywatnej szkoły mogą ujawnić fakt posiadania dziecka, podobnie jak np. regularne, kilkusetzłotowe wydatki na stacjach benzynowych zdradzą, że kredytobiorca należy do osób zmotoryzowanych.

Do czego przydaje się małżonek?

Z żoną/mężem nie jest już tak jednoznacznie. Ubieganie się o kredyt wraz z pracującym partnerem wywinduje zdolność kredytową – wszak „co dwaj kredytobiorcy to nie jeden”. W przypadku problemów finansowych jednej osoby (np. utrata pracy) ciężar spłaty może przejąć druga. Zresztą właściwość ta nie jest zarezerwowana dla małżonków – młodzi ludzie proszą nieraz swoich rodziców o przystąpienie wraz z nimi do kredytu. Można zwrócić się nawet do sąsiada, chociaż nie gwarantujemy czy się zgodzi…

Ale nie chodzi jedynie o wyższe, łącznie liczone dochody. Wszak małżeństwo to mieszkanie razem, a co za tym idzie – kilka wspólnych wydatków. Nie dubluje się np. opłata za czynsz, za internet czy energię elektryczną etc.

Z drugiej strony warto mieć na uwadze, że wspólny kredyt solidarnie obciąża pełną kwotą „konta” obojga małżonków. Jeśli na zakup mieszkania pożyczono 300 tys. zł, to nie jest tak, iż żona jest winna 150 tys. zł, a mąż drugie 150 tys. zł. Oboje w Biurze Informacji Kredytowej obciążeni są kwotą po 300 tys. zł – to może stanowić problem przy ubieganiu się o kolejne pożyczki.

Za ciekawy można uznać także fakt, iż rodzina lepiej (w porównaniu ze stanem kawalerskim lub panieńskim), prezentuje się też… ze statystycznego punktu widzenia. Biuro Informacji Kredytowej, oceniając ryzyko kredytowe, porównuje profil klienta stworzony na podstawie informacji z profilem podobnych mu osób, które już kredyt otrzymały. To przypomina nieco zasadę odpowiedzialności zbiorowej według motta „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. A statystyki wyraźnie mówią, że to single częściej mają problemy z terminowym spłacaniem zobowiązań. Jak więc widać, stan cywilny może mieć pewien wpływ na naszą zdolność kredytową, choć nie jest to czynnik kluczowy.

Pragnąc mieszkać na swoim

Na koniec został chyba jednak najważniejszy plus instytucji małżeństwa z perspektywy ubiegania się o kredyt hipoteczny. Chodzi mianowicie o program dopłat rządowych „Rodzina na Swoim”. To jeden z czynników odpowiedzialnych za to, że młodzi skłaniają się do składania wizyt w urzędach stanu cywilnego i kościołach. Cel tych „wizyt” jest wiadomy, a perspektywa ułatwień finansowych związanych ze spłaceniem kredytu jest skutecznym katalizatorem decyzji o wstąpieniu w związek małżeński.

Jeśli tylko spełnia się określone warunki (a małżeństwo to podstawowa idea „Rodziny na Swoim”, to aż głupio nie skorzystać z faktu, że Państwo chce przez 8 lat dokładać się (nawet w 50 proc.) do raty naszego kredytu mieszkaniowego. W perspektywie kilkunastu miesięcy rzeczony program ma wygasnąć, zatem „zalegalizowanie” związku dwojga osób płci przeciwnej dziś, to – oceniając z perspektywy ekonomicznej – pomysł wart zrealizowania.

Mikołaj Fidziński

Porównywarka finansowa Comperia.pl

źródło: Kredyt a sprawy rodzinne

The high price of gas is forcing many Americans to change their travel plans for the Memorial Day weekend, according to a survey released Friday.

Sposoby zawierania umów o zamówienia publiczne do 14 tys. euro

W praktyce zamówień publicznych do 14 tys. euro kwestią wymagającą rozstrzygnięcia przez każdego zamawiającego jest więc wypracowanie określonych metod zawierania umów. Podejmowane w tym obszarze ustalenia mają często charakter przypadkowych decyzji.

Metoda zawarcia umowy lub − innymi słowy − tryb albo sposób zawarcia umowy stanowi istotny z punktu widzenia praktyki opis czynności, których zwieńczeniem jest kontrakt. Przy organizacji procesu udzielania zamówień publicznych do 14 tys. euro należy dostrzec dwa główne aspekty: opis czynności techniczno-organizacyjnych i określenie momentu powstania zobowiązania.

W zamówieniach bagatelnych, czyli o wartości nieprzekraczającej 14 tys. euro (inaczej niż w zamówieniach publicznych o wartości przekraczającej 14 tys. euro) ustawodawca nie narzuca określonego katalogu trybów, a także nie reguluje szczegółowo czynności zamawiającego. Ów brak rodzi pytanie o to, czym zapełnić tę − kłopotliwą nierzadko w praktyce – lukę.

Wyłączenie stosowania przepisów pzp w zakresie zamówień bagatelnych oznacza w istocie zbliżenie do jednej z generalnych zasad prawa zobowiązań − zasady swobody umów. Wynikający z pzp obowiązek wykorzystania określonego sposobu zawarcia umowy w zamówieniach przekraczających 14 tys. euro służy ochronie podstawowych zasad udzielania zamówień publicznych, w tym zapewnieniu uczciwej konkurencji, równego traktowania wykonawców czy przejrzystości działań zamawiającego, ale równocześnie stanowi wyraz ograniczenia swobody kontraktowania. W przypadku zamówień i konkursów, których wartość nie przekracza wyrażonej w złotych równowartości kwoty 14 tys. euro, zwolnienie ze stosowania przepisów pzp oznacza z kolei poszerzenie swobody zamawiającego w zakresie wyboru sposobu zawarcia umowy. Podmiot udzielający zamówienie publiczne nie jest zobowiązany do zawarcia umowy na dostawę, usługę lub robotę budowlaną jedynie w konkretnych, określonych przepisami sytuacjach.

Wprawdzie obowiązujące przepisy nie narzucają zamkniętego katalogu sposobów zawierania umów, jednak postanowienia kodeksu cywilnego oraz praktyka prawna wskazują na istnienie w tym obszarze określonych modeli, do których należą:

  1. zawarcie umowy przez złożenie oferty i jej przyjęcie, czyli model ofertowy,
  2. zawarcie umowy w drodze negocjacji, czyli model negocjacyjny,
  3. zawarcie umowy w drodze przetargu.

Warto na marginesie przypomnieć, iż wskazane wyżej trzy sposoby zawierania umów stanowią ogólny schemat, na którym oparte są także poszczególne tryby zamówień publicznych przewidziane w pzp. Tryb zapytania o cenę przyporządkujemy metodzie zawarcia umowy przez złożenie oferty i jej przyjęcie (art. 66-70 k.c.), natomiast tryb negocjacji z ogłoszeniem i bez ogłoszenia, dialogu konkurencyjnego i zamówienia z wolnej ręki − negocjacjom, o których mowa w art. 72-721 k.c. Tryb przetargu nieograniczonego i ograniczonego stanowi rozwinięcie zapisów kodeksu cywilnego dotyczących przetargu (art. 701-705 k.c.).

Model ofertowy

Złożenie oferty i jej przyjęcie jest jednym z podstawowych i często wykorzystywanych w praktyce handlowej sposobów zawarcia umowy. W jednostkach sektora finansów publicznych również korzysta się z tego sposobu zawierania umów przy dokonywaniu zakupów. Zakup określonego dobra przez zamawiającego poprzez wybór gotowej oferty ma miejsce np. w bieżących zakupach „z półki” albo przez skorzystanie z oferty skierowanej wprost do jednostki. Z takimi sytuacjami będziemy więc mieli do czynienia chociażby podczas wizyty w sklepie albo gdy nabywamy usługę lub towar, odpowiadając na konkretną, gotową ofertę, złożoną przez kontrahenta (np. na przysłaną faksem ofertę przeprowadzenia szkolenia).

Omawiany tu model zawarcia umowy obejmuje dwa elementy:

  1. czynność złożenia oferty,
  2. czynność oświadczenia o przyjęciu oferty.

Istotą modelu ofertowego jest istnienie oferty, którą należy rozumieć jako oświadczenie woli wyrażające stanowczą decyzję zawarcia umowy o określonej treści. Złożenie oferty powoduje szereg konsekwencji, wśród których najistotniejsze to stan związania oferenta ofertą i – w związku z tym – istnienie uprawnienia do przyjęcia oferty przez jej adresata (oblata). W praktyce trudności rodzić może jednak odróżnienie oferty od innych, niezobowiązujących propozycji zawarcia umowy.

Przykład:

W odpowiedzi na zapytanie ofertowe dostawca urządzeń biurowych przesłał faksem informacje o dostępnym asortymencie oraz aktualnych cenach. Po złożeniu przez pracownika jednostki zamówienia dostawca odmówił jego realizacji, tłumacząc, iż po przekazaniu informacji handlowej zapasy urządzenia w magazynie wyczerpały się.

Należy również pamiętać, iż złożenie oferty jest jednoznacznym oświadczeniem woli, zawierającym istotne postanowienia umowy, która ma zostać zawarta. Oznacza to, że wykorzystanie konstrukcji „oferty i jej przyjęcia” jako sposobu zawarcia umowy możliwe jest dopiero wówczas, gdy oferent na tyle precyzyjnie określi prawa i obowiązki mające wynikać z przyszłej umowy, że oblat może przyjąć ofertę prostą czynnością akceptującą (np. poinformowaniem o przyjęciu oferty). W przypadku braku takich walorów oferty oświadczenie podmiotu należy traktować jedynie jako informację o przedmiocie sprzedaży czy o świadczonych usługach.

Oferta – oświadczenie woli zawierające stanowczą propozycję zawarcia jakiejkolwiek umowy, które określa co najmniej konieczne (istotne) elementy jej treści. Oferent − podmiot składający ofertę. Oblat − podmiot, któremu składana jest oferta.

[Przyjęcie oferty]

Oferta może zostać przyjęta lub nie. Przyjęcie oferty oznacza akceptację umowy na warunkach określonych w treści oferty (tzw. zasada lustrzanego odbicia). Model ofertowy, choć daje zamawiającemu istotne korzyści, rodzi jednocześnie ważkie konsekwencje dla zamawiającego przyjmującego ofertę. Udzielający zamówienia musi być świadomy tego, że samo przyjęcie oferty skutkuje zobowiązaniem do przyjęcia świadczenia zgodnego z umową i do wynagrodzenia wykonawcy. Oświadczenie oblata o przyjęciu oferty nie wymaga zachowania szczególnej formy. Może być złożone w dowolny sposób, który umożliwia oferentowi zapoznanie się z jego treścią.

[Przyjęcie oferty z zastrzeżeniem zmiany lub uzupełnienia]

Przyjęcie oferty dokonane z zastrzeżeniem zmiany lub uzupełnienia jej treści traktuje się − co do zasady − jako nową ofertę. Z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia np. wówczas, gdy w odpowiedzi na złożoną ofertę przeprowadzenia szkolenia w określonym dniu i miejscu zamawiający, akceptując propozycję tematyki szkolenia, zażąda zmiany miejsca i ceny usługi. Jednak jeśli zastrzeżenie zmian lub uzupełnień nie wpłynie w sposób znaczący na treść oferty, oświadczenie oblata należy traktować jako przyjęcie oferty, skutkujące zawarciem umowy z zastrzeżeniami zawartymi w odpowiedzi na ofertę. Reguły powyższej nie stosuje się w przypadkach, gdy w treści oferty wskazano, że może ona być przyjęta jedynie bez zastrzeżeń, gdy oferent niezwłocznie sprzeciwił się włączeniu zastrzeżeń do umowy albo gdy druga strona uzależniła przyjęcie oferty od zgody oferenta na włączenie zastrzeżeń do umowy, a zgody tej niezwłocznie nie otrzymała.

[Inicjatywa zamawiającego]

Udzielenie zamówienia w modelu „złożenie oferty i jej przyjęcie” nie wyklucza inicjatywy zamawiającego, który jako pierwszy może zwrócić się do kontrahenta z propozycją zawarcia umowy. Złożenie oferty („wywołanej”) przez potencjalnego wykonawcę poprzedzone jest wówczas wystosowaniem przez zamawiającego odpowiedniego zaproszenia. Zaproszenia do składania ofert lub tzw. zapytania ofertowego nie należy jednak traktować jako oferty zamawiającego. Zamawiający, który zwraca się do potencjalnych wykonawców z prośbą o udzielenie informacji o warunkach świadczonych przez nich usług czy o cenie lub rodzaju dostawy, sam nie składa oferty, lecz jedynie zaprasza do jej złożenia (względnie − do negocjacji).

Model negocjacyjny

Negocjacje to wzajemne ustalenia co do treści przyszłej umowy. Strony przystępujące do negocjacji, inaczej niż w systemie ofertowym, nie określają jednostronnie i definitywne swoich zobowiązań, lecz ustalają je w drodze wzajemnych rokowań. Dopiero z chwilą dojścia do porozumienia we wszystkich kwestiach będących przedmiotem negocjacji − zostaje zawarta umowa. W praktyce będzie to najczęściej moment wyrażenia przez strony zgody na wspólnie wypracowany projekt umowy lub udzielenie przez zamawiającego zlecenia na warunkach ustalonych w trakcie negocjacji.

Różnice między systemem ofertowym a negocjacjami dotyczą w szczególności charakteru prawnego składanych propozycji zawarcia umowy oraz zakresu zastosowania systemu ofertowego i negocjacji.

W toku negocjacji, inaczej niż w modelu ofertowym, obowiązki stron nie są ostro wyróżnione. W trakcie negocjacji strony nie składają wiążących oświadczeń woli, lecz jedynie deklarują dyspozycje zawarcia umowy na określonych warunkach. Nawet jeśli treść pertraktacji albo stanowiska stron (lub jednej strony) zostaną spisane, nie będą one stanowić oferty.

Różnica pomiędzy systemem ofertowym a negocjacjami tkwi również w praktycznym zastosowaniu obu trybów. Pierwszy, co zrozumiałe, dotyczyć będzie zamówień publicznych, w których zakres świadczenia wykonawcy jest z góry określony. Natomiast system negocjacyjny sprawdza się w zamówieniach złożonych lub o dużej wartości. Niewątpliwe znaczenie dla zastosowania trybu ofertowego w zamówieniach publicznych ma pozycja zamawiającego, który występuje zwykle w roli kontrahenta silniejszego – dyktującego warunki sprzedaży.

Oczywiście wybór negocjacji nie odbiera stronom prawa do zmiany sposobu zawarcia umowy. W praktyce w toku negocjacji nierzadko wykorzystywana jest konstrukcja oferty i jej przyjęcia, w której po zakończonych negocjacjach strona składa ofertę o treści ustalonej w trakcie negocjacji, a zamawiający ofertę przyjmuje. Wówczas oferta stanowi dokument potwierdzający treść poczynionych ustaleń i jako taka jest przyjmowana.

W powszechnej praktyce handlowej, w tym w praktyce zamówień publicznych, dopuszcza się również możliwość negocjacji treści ofert już złożonych. W takim przypadku umowa, a więc udzielenie zamówienia, zaistnieje albo w momencie przyjęcia oferty (jeśli nie podjęto negocjacji), albo dopiero po zakończeniu negocjacji i uzgodnieniu stanowisk stron (np. w chwili podpisania umowy). W tym przypadku jednak inicjatywa podjęcia negocjacji z oferentem leży po stronie oblata. Innymi słowy − oferent nie może jednostronnie wycofać się z wybranego złożeniem oferty trybu zawarcia umowy. Jako związany ofertą pozostaje w oczekiwaniu na jej przyjęcie albo na propozycję podjęcia negocjacji.

Problem dotyczący zastosowania negocjacji w sektorze publicznym wynika z oceny – jak użyteczny jest ten sposób zawierania umów dla realizacji i ochrony interesu publicznego. Nie bez znaczenia pozostają obawy przed nadużyciami, do jakich doprowadzić może niewłaściwe korzystanie ze swobody układania się, jaką dają negocjacje. Znamienne jest przy tym, iż negocjacje, jak pokazuje praktyka, stanowią rzadko deklarowany sposób zawierania umów o zamówienia publiczne do 14 tys. euro. Postanowienia właściwych regulaminów czy instrukcji opisują czynności zamawiającego zazwyczaj jako wybór najkorzystniejszej spośród złożonych ofert, nie wspominając o możliwości prowadzenia negocjacji. Zdaje się, iż powodem tak hermetycznych zapisów w regulaminach zamówień publicznych do 14 tys. euro jest nieuzasadniona obawa przed uznaniem, iż negocjacje z potencjalnymi wykonawcami naruszą podstawowe zasady zamówień publicznych, w tym – wspominane już – zasadę uczciwej konkurencji czy zasadę równego traktowania wykonawców. Tymczasem – zakładając dobrą wolę reprezentantów zamawiającego – przestrzeń negocjacji może być wykorzystana do uzyskania oszczędności dla finansów publicznych i do pełniejszej realizacji zasady efektywności dokonywanych wydatków. Negocjacjom nie musi też wcale towarzyszyć naruszenie zasad równego traktowania potencjalnych wykonawców. Zamawiający powinien zadbać o to, by rozmowy prowadzone były z poszanowaniem dobrych obyczajów, bez stosowania praktyk obstrukcyjnych, takich jak przedstawianie fałszywych okoliczności, podstępne wprowadzanie w błąd, celowe przedłużanie negocjacji bądź ich prowadzenie bez zamiaru zawarcia umowy.

Warto także przypomnieć, iż negocjacje – jako sposób zawarcia umowy – stanowią element konstytuujący większość trybów opisanych w pzp. Na nich oparty jest tryb negocjacji z ogłoszeniem, tryb negocjacji bez ogłoszenia, a także dialog konkurencyjny i zamówienie z wolnej ręki. Obecność negocjacji w większości trybów należy odczytać jako pełną legitymizację tego sposobu zawierania umów, który rodzi zobowiązania do zapłaty ze środków publicznych.

Przetarg

[Cechy przetargu]

Kolejnym sposobem zawarcia umowy mającym zastosowania w zamówieniach publicznych do 14 tys. euro – obok konstrukcji oferty i jej przyjęcia oraz negocjacji – jest przetarg. Podstawowe regulacje prawne dotyczące przetargu znajdują się w art. 701-704 kodeksu cywilnego.

Przetarg można określić jako ciąg uporządkowanych czynności (technicznych i prawnych), których celem jest wybór właściwego kontrahenta przyszłej umowy przez zaproszenie do składania ofert. Cechą przetargu jest to, że zakłada on uczestnictwo więcej niż jednego podmiotu po stronie oferentów (tzw. reflektantów). Można nawet powiedzieć, iż przetarg jest zdarzeniem, w którym z definicji uczestniczy wiele podmiotów. Tym też różni się od negocjacji, prowadzonych równolegle z kilkoma kontrahentami, czy od zaproszenia do składania ofert, skierowanego do kilku wykonawców. W negocjacjach i modelu ofertowym treść i przebieg ustaleń dokonywanych pomiędzy zamawiającym a kontrahentami, a także sam fakt istnienia innych konkurentów, mogą pozostawać nieznane pozostałym uczestnikom. Natomiast w przetargu najistotniejszym celem jest wywołanie świadomości współuczestnictwa w postępowaniu prowadzonym w celu zawarcia umowy, zaś sam przebieg przetargu, na określonym etapie, podlega jawności i swoistej kontroli wszystkich reflektantów. Aby odróżnić przetarg od modelu ofertowego i negocjacji, należy więc zwrócić uwagę na funkcję tych dwóch sposobów zawierania umów. Istota przetargu sprowadza się do zaaranżowania sytuacji „targu”, czyli rywalizacji pomiędzy oferentami. W praktyce z przetargiem będziemy więc mieli do czynienia tylko wówczas, gdy potencjalni wykonawcy będą świadomi możliwości współuczestnictwa z innymi wykonawcami w procedurze zawarcia umowy. Świadomość współuczestnictwa będzie istnieć, jeśli zamawiający poinformuje w zaproszeniu lub ogłoszeniu, iż procedura zawarcia umowy ma formę przetargu. Kwestią wtórną jest to, jaka będzie faktyczna liczba uczestników postępowania.

Złożoność relacji, jakie występują w przetargu, wymaga odpowiedniego sformalizowania jego przebiegu. Stąd reguły dotyczące przetargu obejmują kwestie jego upublicznienia, trybu składania i oceny ofert, wyboru kontrahenta czy nawet nieważności umowy zawartej w przetargu.

[Przetarg i aukcja]

Istotą przetargu jest zgłaszanie propozycji zawarcia umowy w szeroko rozumianej formie pisemnej. W praktyce zamówień publicznych do 14 tys. euro składanie propozycji zawarcia umowy przez reflektantów, a także zgłaszanie ewentualnych postąpień – dokonuje się na odległość, drogą pisemnej korespondencji, faksem lub drogą elektroniczną. Z przetargiem ustnym, czyli aukcją, mamy do czynienia wówczas, gdy w ramach procedury można wyróżnić fazę licytacji, w czasie której jednocześnie obecni przedstawiciele reflektantów w umówionej formie zgłaszają postąpienia. W praktyce zamówień publicznych forma aukcji raczej nie pojawia się.

[Przebieg postępowania przetargowego]

Jak już wspomniano, przetarg jest trybem bardziej sformalizowanym niż pozostałe sposoby zawierania umów. W związku z tym w postępowaniu przetargowym wyróżnia się określone etapy:

  • o etap upublicznienia,
  • o etap składania ofert,
  • o etap przyjęcia oferty.

W bardziej szczegółowym ujęciu występujące kolejne po sobie czynności w przetargu przedstawia poniższy schemat:

Do innych charakterystycznych elementów przetargu, odróżniających go od pozostałych omawianych tu sposobów zawarcia umowy, należą: dopuszczalność ustanowienia wadium i dopuszczalność unieważnienia przetargu.

[Ogłoszenie o przetargu]

Postępowanie przetargowe otwarte rozpoczyna ogłoszenie. Inicjatorem zawarcia umowy w trybie przetargu będzie więc zawsze zamawiający jako organizator przetargu.

Zaproszenie do składania ofert w przetargu, zawarte w ogłoszeniu, powinno jednoznacznie wskazywać typ umowy, jaką zamierza zawrzeć zamawiający (np. umowa dostawy, umowa o roboty budowlane, umowa-zlecenie). Dodatkowo w ogłoszeniu należy wskazać przedmiot umowy lub miejsce i czas wykonywania usług lub robót, i wreszcie – kryteria oceny ofert lub informację dotyczącą wadium. W obrocie – podobnie jak w pzp – opis warunków przetargu przyjmuje postać specyfikacji istotnych warunków zamówienia. W takim przypadku ogłoszenie musi zawierać wskazanie sposobu udostępnienia warunków przetargu. Organizator od chwili udostępnienia warunków, a oferent od chwili złożenia oferty, zgodnie z ogłoszeniem przetargu, obowiązani są postępować w myśl postanowień ogłoszenia, a także warunków przetargu.

Ogłoszenie o przetargu powinno zawierać informacje o co najmniej trzech terminach: terminie, w którym reflektanci będą mogli składać oferty, terminie związania ofertą oraz terminie otwarcia ofert. Wskazanie terminu do składania ofert jest konieczne dla podjęcia kolejnych czynności przetargowych. W razie braku jego wskazania oferenci mogliby składać ciągle nowe oferty albo organizator mógłby zwlekać z rozstrzygnięciem przetargu. Wskazanie terminu związania ofertą nie jest natomiast bezwzględnym obowiązkiem wynikającym z przepisów. W razie braku takiego określenia, zgodnie z art. 703 §1 k.c., oferta złożona w toku przetargu przestaje wiązać, gdy została wybrana inna oferta albo gdy przetarg został zamknięty bez wybrania którejkolwiek z ofert. W praktyce zwykle wskazuje się jednak maksymalny termin związania ofertą (np. 21 dni). Pozwala to na efektywny wybór oferenta na warunkach określonych w ofercie, z zachowaniem równego statusu i zasad uczciwej konkurencji. Z kolei bez wskazania momentu i miejsca otwarcia ofert nie będzie możliwe zapewnienie jawności tego etapu postępowania.

Ogłoszenie, a także warunki przetargu mogą być zmienione lub odwołane tylko wtedy, gdy zastrzeżono to w ich treści. Nie może to jednak nastąpić po upływie terminu do składania ofert. Natomiast modyfikacja warunków przetargu przed upływem terminu składania ofert powinna nastąpić na tyle wcześnie, by reflektanci mieli możliwość dostosowania swoich ofert do wymagań organizatora przetargu. Należy również przyjąć, iż zastrzeżenie przez zamawiającego możliwości zmiany lub odwołania warunków przetargu powinno uściślać okoliczności, w których będzie to możliwe. Bezwarunkowa modyfikacja warunków przetargu poddawałaby w wątpliwość wyrażoną w art. 701 § 3 k.c. zasadę niezmienności i nieodwołalności warunków przetargu, która może być uchylona tylko w wyjątkowych przypadkach.

[Prawo do przedwczesnego zamknięcia przetargu bez wyboru najkorzystniejszej oferty]

Inną kwestią jest prawo do przedwczesnego zamknięcia przetargu bez wyboru najkorzystniejszej oferty, które może przysługiwać organizatorowi przetargu. Zamawiający w ogłoszeniu o przetargu prowadzonym w oparciu o kodeks cywilny może zastrzec sobie takie prawo – w razie zaistnienia określonych przesłanek (np. brak wystarczającej liczby ofert) albo gdy wybór oferenta okaże się bezprzedmiotowy lub z innych powodów niemożliwy. Niedopuszczalne jest natomiast zastrzeżenie w ogłoszeniu o przetargu prawa do odstąpienia od umowy zawartej w jego wyniku.

Jak wcześniej wspomniano, ogłoszenie może być skierowane do nieograniczonego albo ograniczonego kręgu adresatów, przy czym jego forma pozostaje dowolna. Ogłoszenie może mieć postać publikacji w czasopiśmie, radiu, telewizji czy w Internecie, może być przekazywane za pomocą poczty elektronicznej lub tradycyjnej.

[Złożenie oferty w przetargu]

Odpowiedzią na upublicznienie zamiaru zawarcia umowy w drodze przetargu jest złożenie ofert w określonym terminie. Oświadczenia reflektantów wiążą ich w zakresie podanych warunków.

Jak wspomniano przy okazji omawiania systemu ofertowego, kwestia związania ofertą jest w praktyce istotna z punktu widzenia zamawiającego – również jako organizatora przetargu. Pozwala mu bowiem przyjąć, że złożone przez reflektantów propozycje nie ulegną zmianie w określonym terminie, co z kolei umożliwia porównanie ofert i definitywny wybór najkorzystniejszej z nich. Jeśli organizator przetargu nie określi inaczej, oferta złożona w toku przetargu przestaje wiązać dopiero wówczas, gdy zostaje wybrana inna oferta albo gdy przetarg został zamknięty (bez wybrania którejkolwiek z ofert).

[Jawne otwarcie ofert]

Po upływie terminu na składanie ofert następuje ich jawne otwarcie, podczas którego organizator przetargu ujawnia liczbę i tożsamość oferentów oraz najważniejsze postanowienia każdej z propozycji umownych. Zapewnienie jawności może wiązać się z przeprowadzeniem komisyjnego otwarcia ofert w obecności zainteresowanych uczestników przetargu, a także z możliwością wglądu w oferty wszystkich reflektantów (funkcja kontrolno-informacyjna otwarcia ofert). W takim przypadku moment i miejsce otwarcia ofert powinny być określone w zaproszeniu do ich składania.

[Niejawna ocena ofert]

Kolejna faza stanowi niejawną część postępowania przetargowego i sprowadza się do oceny ofert z punktu widzenia przyjętych w przetargu kryteriów lub, po prostu, interesów organizatora przetargu. Jej zwieńczeniem jest wybór najatrakcyjniejszej oferty lub zamknięcie przetargu bez dokonania wyboru.

Procedura oceny ofert obejmuje zazwyczaj w pierwszym rzędzie ocenę spełnienia warunków dotyczących posiadanego przez oferentów potencjału (doświadczenia, wiedzy, potencjału technicznego, kadrowego, finansowego etc.), o ile warunki takie były wymagane. Następnie dokonuje się oceny merytorycznej i wartościującej ofert. Oferty niezgodne z treścią warunków przetargu odrzuca się lub pozostawia bez rozpoznania, czyli nie dopuszcza do oceny. Oferty niespełniające wymagań formalnych lub obarczone wadą oświadczenia woli, powodującą ich nieważność, uznaje się za bezskuteczne. Natomiast oferty złożone po terminie podlegają zwrotowi.

[Kryteria oceny ofert]

Kryteria oceny ofert pozwalają na dokonanie wyboru oferty zgodnie z założeniami przetargu (czyli obiektywnie i z poszanowaniem zasad uczciwej konkurencji). W praktyce kryteria mogą dotyczyć ceny albo bilansu innych istotnych właściwości przedmiotu umowy, takich jak parametry jakościowe, termin realizacji umowy, termin gwarancji. Treścią kryteriów oceny ofert mogą być również warunki podmiotowe dotyczące oferenta, jak np. posiadane doświadczenie.

[Wybór i przyjęcie oferty]

Ważne jest, aby odróżnić czynność wyboru najkorzystniejszej oferty od czynności jej przyjęcia przez zamawiającego. Wybór oferty polega na podjęciu przez organizatora przetargu decyzji w ramach postępowania przetargowego, zaś przyjęcie oferty jest złożeniem oświadczenia woli „na zewnątrz”, czyli zakomunikowaniem wyboru oferentowi. Dopiero łączne spełnienie tych dwóch przesłanek – czyli wybór oferty i zawiadomienie oferenta o jej przyjęciu – skutkuje zawarciem umowy w trybie przetargowym.

[Powiadomienie o wynikach przetargu]

Zgodnie z art. 703 § 2 k.c. organizator przetargu niezwłocznie powiadamia na piśmie reflektantów o jego wyniku (lub też o zamknięciu przetargu bez dokonania wyboru). To istotna czynność, ponieważ umowa o zamówienie publiczne zostanie zawarta z chwilą, gdy oferent otrzyma powiadomienie o przyjęciu jego oferty. Należy zwrócić uwagę, iż przepisy wymagają, by powiadomienie to miało formę pisemną.

[Wadium]

Organizator przetargu może zastrzec w ogłoszeniu, że przystępujący do przetargu powinien, pod rygorem niedopuszczenia, wpłacić organizatorowi wadium w postaci określonej sumy albo odpowiedniego zabezpieczenia jej zapłaty. Po zakończonym przetargu wadium podlega zwrotowi, a ustanowione zabezpieczenia wygasają. Jeżeli jednak uczestnik przetargu, pomimo wyboru jego oferty, będzie uchylał się od zawarcia umowy, organizator przetargu będzie mógł zachować pobraną od niego sumę tytułem wadium albo dochodzić zaspokojenia z przedmiotu zabezpieczenia. Jeżeli natomiast to organizator przetargu będzie uchylał się od zawarcia umowy, zwycięzca przetargu będzie mógł żądać zapłaty podwójnego wadium albo naprawienia szkody.

W praktyce wadium stanowi również cenzus umożliwiający wyłonienie z grona uczestników podmiotów o określonym potencjale finansowym.

[Zawarcie umowy]

Jak wspomniano wyżej, za moment zawarcia umowy z oferentem uznaje się – co do zasady – moment przyjęcia jego oferty. Wyjątki od tej zasady mogą przewidywać przepisy szczególne uzależniające zawarcie umowy od zachowania określonych warunków, np. formy pisemnej umowy (jak w przepisach ustawy Prawo zamówień publicznych).

[Unieważnienie umowy zawartej w drodze przetargu]

Prawidłowość umowy zawartej w drodze przetargu podlega ochronie. Wyrazem tego jest reguła, zgodnie z którą zawarcie umowy po nieprawidłowo przeprowadzonym przetargu może powodować jej nieważność. Wzruszalność umowy z mocą wsteczną służy głównie ochronie wartości, jaką jest uczciwa konkurencja w trakcie postępowania przetargowego.

[Przesłanki unieważnienia umowy]

Powodem unieważnienia zawartej umowy może być fakt, że organizator przetargu, jego zwycięzca lub inny reflektant (albo osoba działająca w porozumieniu z nimi) wpłynął na wynik przetargu w sposób sprzeczny z prawem lub dobrymi obyczajami. Ustawodawca dość ogólnie zdefiniował powody uzasadniające żądanie unieważnienia umowy. Wynika to zapewne z różnorodności okoliczności, jakie mogą występować w ramach poszczególnych przetargów. Ich kazuistyczne ujęcie w przepisie nie byłoby właściwe z punktu widzenia funkcjonalności norm prawnych. Wyliczenie powodów unieważnienia umowy w art. 705 § 1 k.c. – tak jak ma to miejsce w art. 146 ust. 1 pzp – nie byłoby zasadne również z tego powodu, że przepisy kodeksu cywilnego określają w tym miejscu jedynie kompetencje do żądania unieważnienia umowy, a nie powody jej nieważności z mocy prawa (ex lege), jak w pzp.

Powodem unieważnienia przetargu może być wpływ na jego wynik w sposób sprzeczny z prawem lub dobrymi obyczajami, np. ujawnienie uczestnikowi przetargu treści pozostałych ofert, niedopuszczenie oferty rzekomo spóźnionej lub odwrotnie – dopuszczenie oferty, którą należało odrzucić, czy zaistnienie tzw. zmowy przetargowej. Bez wątpienia naruszeniem przepisów, o których mowa, będzie popełnienie czynu zabronionego, w tym działanie polegające na udaremnianiu lub utrudnianiu przetargu publicznego, wchodzenie w porozumienie z inną osobą i działanie na szkodę organizatora przetargu. Czynem zabronionym jest również rozpowszechnianie, w związku z przetargiem publicznym, informacji lub przemilczanie istotnych okoliczności, mających znaczenie dla zawarcia umowy. Działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami polegać będzie na zachowaniu zgodnym z prawem, ale ze względów społecznych zasługującym na negatywną ocenę (np. udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu partego na k.c. poprzez zaproszenie do składania ofert członków rodziny kierownika zamawiającego).

Oprócz podjęcia działań sprzecznych z prawem lub dobrymi obyczajami przesłanka uzasadniająca żądanie unieważnienia umowy musi obejmować skutek w postaci wpływu na wynik postępowania. Wpływ na wynik postępowania może polegać na:

  • o zawarciu umowy w sytuacji, w której nie powinna zostać zawarta;
  • o zawarciu umowy z innym uczestnikiem postępowania, niż gdyby wpływu na wynik postępowania nie było;
  • o zawarciu umowy na warunkach innych, niż wynikałyby z przetargu, w którym wpływu na wynik nie było.

[Protest]

Kodeks cywilny nie określa możliwości i zasad wnoszenia protestów przez uczestników przetargu. Milczenie przepisów w tym zakresie nie stanowi jednak przeszkody do wprowadzenia takiej instytucji przez zamawiającego w ramach poszczególnych przetargów. Dyspozytywny charakter regulacji kodeksowych dotyczących przetargu nie tylko umożliwia odmienne zastosowania norm prawnych, ale pozwala także na wprowadzenie do postępowań przetargowych dodatkowych reguł, o ile pozostają one w zgodzie z obowiązującymi przepisami.

źródło: Organizacja udzielania zamówień publicznych do 14 tys. Euro

Texas legislative leaders agreed Thursday to a budget that cuts $15 billion in spending over the next two years.

The Obama administration said Thursday that milk will no longer be classified as an oil, part of an effort to overhaul federal regulations that don’t make any sense.

A former White House budget chief said Thursday that Congress won’t reach a deal to raise the nation’s ability to borrow until the financial markets panic.

The Internet has dramatically transformed business and culture over the last two decades. But what’s it worth?

U.S. economic growth remained disappointingly weak the first three months of the year, the government reported Thursday.

West Virginia’s coal industry helped insulate the local economy from the worst of the recession, but now the state could be in danger of losing that crutch.

More Americans filed for their first week of jobless benefits last week, marking the seventh straight week in which more than 400,000 people have been added to the unemployment rolls.

It’s time to truly level the playing field and give all forms of energy a chance to compete.

KONKURENCJA NA POLSKIM RYNKU FIRM KONSULTINGOWYCH

Z jednej strony zmieniła się sytuacja polityczna i gospodarcza krajów byłego bloku wschodniego, z drugiej – szansa biznesowa, w tym ogromne zapotrzebowanie rynkowe na usługi doradcze. Podobnie rzecz ma się z polskimi firmami konsultingowymi. Osiągnąwszy obecnie stabilną pozycję rynkową, zdobywszy doświadczenie w pracy z zagranicznymi firmami doradczymi, mając przy tym wykształconą kadrę konsultantów, również rozglądają się za nowymi rynkami do oferowania własnych usług.

ZAINTERESOWANIE POLSKICH FIRM KONSULTINGOWYCH RYNKAMI ZAGRANICZNYMI

Swoje biznesowe zainteresowanie firmy konsultingowe kierują w stronę Rumunii, Bułgarii, czy krajów bałkańskich. To doskonała możliwość na przeniesienie zdobytego w Polsce doświadczenia (również w obszarze pozyskiwania środków z UE) i zaoferowania usług oraz produktów doradczych, których te kraje jeszcze nie mają, choć zapotrzebowanie na nie wciąż rośnie. Nie jest to łatwe, ale będąc pionierem na tych rynkach otwiera się możliwość szybszej ekspansji firmy.

JAK SIĘ WYRÓŻNIĆ

Obserwując rynek oraz świadczone przez graczy usługi można wyróżnić kilka determinantów. Do najważniejszych z nich zaliczyłbym zgrany zespół – ludzi, którzy rozumieją czym jest doradztwo oraz jaki produkt oferuje firma. Będzie to również wiedza, którą wciąż należy zdobywać i aktualizować. Ponadto, wsłuchiwanie się w potrzeby klienta, a czasem ich kreowanie. Zdarza się bowiem, że sam klient mając potrzebę skorzystania z usług doradcy, nie do końca wie, jak ją zaspokoić i co ma być finalnym produktem takiej współpracy. Od tego właśnie jest konsultant. Z kolei w przypadku pozyskiwania dotacji zarówno dla przedsiębiorców, jak i przedstawicieli sektora publicznego, rynek ten już jakiś czas temu stał się wymagający. Należy odróżnić doradztwo skupiające się na przygotowaniu koncepcji projektu wypracowanej w drodze rozmów i konsultacji z klientem (co zamyka się w pełnej dokumentacji projektowej maksymalizującej szanse na pozyskanie dofinansowania) od „wnioskologii”, czyli nie do końca przemyślanym, wyłącznie mechanicznym wypełnianiu wniosku o dofinansowanie w imieniu klienta. Właśnie teraz nadchodzi moment rynkowej weryfikacji. Powoli kończą się bowiem fundusze dostępne w obecnej perspektywie finansowej.

SPECJALIZACJA FIRM KONSULTINGOWYCH

Postępująca specjalizacja działalności nie jest tylko cechą branży doradczej. To ogólnoświatowy trend. Klienci zarówno sektora stricte biznesowego, jak i sektora publicznego, coraz częściej decydując się na rozpoczęcie współpracy z doradcą chcą mieć pewność, że firma, którą wybrali, jest specjalistą w danej dziedzinie. Uzyskujemy to poprzez zatrudnianie najwyższej klasy konsultantów – profesjonalistów w danej branży. Muszą oni legitymować się odpowiednim wykształceniem kierunkowym, stale pogłębianą wiedzą ekspercką, doświadczeniem – również tym wniesionym z nieudanych projektów, z których wyciągnęli cenne wnioski.

SEKTOR PUBLICZNY A SEKTOR PRYWATNY

Każdy sektor ma swoją specyfikę. Przedstawiciele przedsiębiorstw są bardziej elastyczni, reagują na zmiany oraz potrzeby w sposób dynamiczny i w miarę szybki. Rozumieją czym jest deadline i czym jest czas, jako zasób. Ich decyzje biznesowe są silnie skorelowane z zajmowaną pozycją rynkową i przewagą konkurencyjną, którą mogą zwiększyć, ale i utracić. Z kolei współpraca z przedstawicielami sektora publicznego bardzo często przyjmuje formę zamówienia publicznego, gdzie najważniejszym determinantem przyszłej współpracy jest cena złożonej oferty, znacznie rzadziej jakość wykonanej usługi oraz profesjonalizm zespołu ekspertów dedykowanych do wykonania zadania.

ZDOBYCIE I UTRZYMANIE RELACJI Z KLIENTEM

Firma doradcza oferuje wiedzę i doświadczenie zdobyte przy realizacji podobnych przedsięwzięć. Podkreślam słowo „podobnych”, bowiem każdy projekt czy klient, ma tak naprawdę własną specyfikę i nie jest powtarzalny. Siłą każdej firmy doradczej jest zespół ekspertów i specjalistów w danej dziedzinie z jednej strony, a z drugiej atmosfera współpracy pomiędzy nimi. W każdej firmie pracują ludzie o różnym usposobieniu, z szerokim wachlarzem doświadczeń życiowych i przede wszystkim zawodowych. Wskazane jest zatem dedykowanie poszczególnych konsultantów do zadań, które będą do nich odpowiednio dopasowane. Dzięki temu oni sami odnajdą się w kolejnym projekcie. Zaangażowanie konsultanta oraz chęć pogłębiania wiedzy będącej przedmiotem jego zawodowego zainteresowania wpływa na wzajemne relacje, atmosferę i sposób współpracy z klientem, co z kolei przekłada się na finalny efekt wspólnego wysiłku oraz dostarczony produkt. W ten sposób następny projekt jest nie tylko zlecany firmie, ale sam klient zwraca się z prośbą o dedykowanie do pracy konsultanta, z którym wcześniej współpracował. Klient staje się więc partnerem, z którym współpraca opiera się na dyskusji i wspólnym wypracowaniu jak najlepszego rozwiązania.

KONSULTING KIEDYŚ I DZIŚ

W latach poprzednich mogliśmy mówić o sezonowości w branży konsultingowej. Być może jeszcze w tym roku sytuacja się powtórzy, z racji ogłaszanych naborów do konkursów cieszących się ogromną popularnością. Szerzej patrząc, praca w konsultingu to praca projektowa, ale w żadnym wypadku praca sezonowa. Idealnym rozwiązaniem byłaby sytuacja, w której kończymy jeden projekt z klientem i płynnie przechodzimy do realizacji następnego. Niestety, czasem trzeba kończyć projekt, rozpoczynając kolejny z innym klientem, dotyczący innego obszaru doradztwa i współpracując z ekspertami z innych dziedzin. Na tym polega konsulting i jego specyfika.

Nasze zadania doradcze dziś są bardziej zróżnicowane i skomplikowane. Klienci mają doświadczenie we współpracy z innymi doradcami i są bardziej świadomi swoich oczekiwań, a przede wszystkim potrzeb, które chcą zaspokoić we współpracy z konsultantem. Dostępność środków UE, w tym funduszy strukturalnych, spowodowała ogromne zapotrzebowanie na usługi doradcze. Począwszy o wyboru źródła dofinansowania, przygotowania koncepcji projektu, następnie dokumentacji projektowej, aż po bieżące zarządzanie realizowanym projektem i jego rozliczanie finansowe stanowiące zamknięcie całego procesu. To jedynie mały wycinek z całej palety produktów doradczych oferowanych na rynku i w tym obszarze. Do tego dochodzą usługi z zakresu ewaluacji, przygotowania osobnej dokumentacji dotyczącej aspektów z zakresu ochrony środowiska, studiów wykonalności czy wsparcia prawnego. Oznacza to, iż jeden projekt dla jednego klienta angażuje do pracy przedstawicieli kilku zespołów odpowiedzialnych za różne aspekty doradztwa.

Tym samym zmieniły się oczekiwania klientów. Na przestrzeni ostatnich lat, również za sprawą „okresowych, jednodniowych firm doradczych”, klienci stali się bardziej ostrożni i świadomi swoich oczekiwań. Wybór doradcy to złożony i przemyślany proces, poprzedzony prezentacjami i rozmowami z doradcami-kandydatami. Decyzja o tym, z kim potencjalny klient będzie współpracować, przy jakich projektach oraz przez jaki czas, to kwestia strategiczna z punktu widzenia jego pozycji rynkowej. Dlatego ponowne zlecenie od obsługiwanego klienta, to najlepszy list referencyjny.

POLSKI RYNEK NA TLE INNYCH PAŃSTW EUROPEJSKICH

Największe krajowe rynki usług konsultingowych w Europie to rynek niemiecki (26,5 mld €) oraz rynek brytyjski (20,2 mld €). Stanowią one ponad połowę europejskiego rynku usług doradztwa biznesowego. Rynek doradczy całej Europy Środkowej i Wschodniej został wyceniony w 2008 roku na niespełna 2,1 mld €. Liderem w tym regionie były Czechy – 475 mln €. Polski rynek wyceniono wówczas na 324 mln €, co stanowiło niespełna 0,4 proc. rynku europejskiego i 15,4 proc. rynku Europy Środkowej i Wschodniej. W 2002 r. odnotowano obniżenie wartości rynku doradztwa biznesowego Europy. Przywołując dane FE-ACO (European Federation of Management Consultancies Asociations) z ostatnich trzech lat należy zaznaczyć, iż średnie tempo wzrostu europejskiej branży konsultingowej wynosiło w latach 2007 oraz 2008 odpowiednio 9,5 proc. i 6,4 proc. Prognozy na 2009 rok zakładały natomiast spadek rzędu 0,6 proc. Fakt ten nie dziwi kogo z uwagi na apogeum światowego kryzysu gospodarczego oraz redukcję kosztów, między innymi na obsługę doradczą. Rok 2010 był już lepszy – w Polsce nadal byliśmy „rozpędzeni” w absorbcji środków unijnych. Można powiedzieć, że branża konsultingowa wyszła z kryzysu obronną ręką, głównie za sprawą dostępnych środków z Unii Europejskiej. Wybiegając w przyszłość, branża usług doradczych w obszarze pozyskiwania zewnętrznego finansowania ze środków UE musi się przygotować na nieco chudsze lata. Pieniądze na pozyskanie dofinansowania dla przedsiębiorstw powoli się wyczerpują. Natomiast nowa perspektywa finansowa dla UE, w tym Polski, z dostępem do nowych środków na lata 2014-2020 jest nie tylko odległa, ale i bardzo mglista. Z jednej strony mamy zatem ograniczony dostęp i wyczerpanie się środków przysługujących na lata 2007-2013, z drugiej zaś oczekiwanie na nową perspektywę finansową 2014-2020. To czas na zaoferowanie nowych usług, nowym sektorom gospodarki i nowym klientom.

PROFESJONALNE FIRMY KONSULTINGOWE

Wybór profesjonalistów, to przede wszystkim określenie, jakiego specjalisty potrzebujemy. Następnie należy odpowiedzieć na kilka pytań. Jaką listę referencyjną posiada dana firma oraz z jakimi klientami współpracowała? Czy na tej liście znajduje się mój bezpośredni konkurent, czy może partner biznesowy? Jakie są kluczowe projekty, którymi może się pochwalić i które w bezpośredni sposób odnoszą się do mojej głównej działalności? Wreszcie – czy zespół konsultantów przyjmuje w dyskusji rolę partnera, którego wsparcie pomoże mi w osiąganiu założonych celów?

źródło: Blaski i cienie polskiego konsultingu

It would be the world’s second-biggest economy. See how big companies’ sales stack up against GDP over the past decade.

The California and Illinois attorneys general have issued subpoenas to big mortgage servicing firms accused of rubber-stamping foreclosure documents, expanding their investigations into the firms.

Przedstawiciele sektora publicznego usilnie starają się przygotować ścieżki przedsięwzięć infrastrukturalnych, przeprowadzić postępowanie i ostatecznie wybrać partnera publicznego, z którym wspólnie podzielą elementy ryzyka, koszty i odpowiedzialność przy realizacji zadań zabezpieczających świadczenie usług publicznych. Inwestorzy – partnerzy prywatni – partycypują w projektach polegających zazwyczaj na budowie i zarządzaniu parkingami, obiektami sportowo-rekreacyjnymi, infrastrukturą wodno-ściekową czy mieszkalnictwem komunalnym. Nie brakuje też pionierów, którzy coraz odważniej wybierają bardziej skomplikowane zagadnienia.

Dodatkowym bodźcem do aktywizacji działań gmin, powiatów czy przedsiębiorstw komunalnych w zakresie wdrażania projektów w formule partnerstwa publiczno prywatnego jest rosnące zadłużenie sektora.

POŁĄCZYĆ PPP Z FUNDUSZAMI UNIJNYMI

Wyzwaniem dla samorządów stały się ostatnio projekty z zakresu gospodarki odpadami realizowane w formule partnerstwa publiczno-prywatnego jednocześnie przy udziale środków Funduszu Spójności (środki unijne). Ustawa o samorządzie gminnym (art. 7 ust. 1 pkt 3) określa katalog zadań własnych gmin, w szczególności nakłada na gminy obowiązek zaspokajania zbiorowych potrzeb mieszkańców.

Uszczegółowieniem tej ustawy są m.in. Ustawa o odpadach oraz Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, określające katalog praw i obowiązków samorządów w zakresie kształtowania gospodarki odpadami.

Sektor publiczny musi realizować założenia i cele ujęte w Krajowym Planie Gospodarki Odpadami transponującego na rodzimy grunt wymagania unijnych Dyrektyw 2006/12/WE oraz 1994/62/WE będące jednocześnie naszymi zobowiązaniami akcesyjnymi, w tym m.in.:

– stworzenie odpowiedniej i zintegrowanej sieci instalacji w celu zapewnienia Rzeczypospolitej Polskiej samowystarczalności,

– ograniczenia do wymaganych limitów ilości odpadów komunalnych ulehających biodegradacji, przeznaczonych na składowiska,

– osiągnięcia wymaganych limitów w zakresie odzysku odpadów opakowaniowych.

Samorządy planują zrealizować między innymi duże inwestycje dotyczące instalacji i systemów obsługujących min. 150 tys. mieszkańców (projekty znajdujące się na liście indykatywnej). Zamierzają wykorzystać w tym celu dofinansowanie w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko, Priorytet II- Gospodarka odpadami i ochrona powierzchni ziemi i Działanie 2.1 Kompleksowe przedsięwzięcia z zakresu gospodarki odpadami komunalnymi, ze szczególnym uwzględnieniem odpadów niebezpiecznych.

WYKORZYSTAĆ USTAWĘ O KONCESJACH

Dwa akty prawne: Ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym z 19 grudnia 2008r. (Dz. U. Nr 19, poz. 100, z późn.zm.) oraz ustawa o koncesji na roboty budowlane lub usługi (Dz. U. Nr 19, poz. 101, z późn. zm.) dały samorządom podstawę do tworzenia nowych form współpracy z sektorem prywatnym przy realizacji przedsięwzięć infrastrukturalnych z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi inżynierii finansowej.

Obrane w każdym z tych projektów założenia dotyczące ostatecznej formuły projektu (czy czyste PPP, czy koncesja na usługi)uzależnione są od przyjętej formy instytucjonalnej, podziału ryzyk oraz sposobu wynagradzania partnera prywatnego. W projektach, w których wynagrodzeniem partnera prywatnego jest prawo do pobierania pożytków z przedmiotu PPP, albo w głównej mierze, to prawo wraz z zapłatą pewnej sumy pieniężnej, wybór inwestora prywatnego opiera się w oparciu o przepisy ustawy o koncesji. W pozostałych projektach partnera prywatnego wybiera się, stosując przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych.

W POSZUKIWANIU ODPADÓW

Istotną kwestią wpływającą na realizację projektów w formule PPP jest element popytowo-podażowy, czyli zapewnienie odpowiedniego strumienia odpadów komunalnych – czy też inaczej, zapewnienia odpowiedniej wielkości popytu na usługi stanowiące przedmiot koncesji. Tym samym rozstrzygnąć należy, kto (podmiot publiczny czy podmiot prywatny) ponosi ryzyko rynkowe w zakresie pozyskiwania strumienia odpadów.

Biorąc pod uwagę obecny stan prawny determinujący zasady własności odpadów komunalnych, uprawnienia przedstawiciela sektora publicznego przewidzianych Ustawą o Odpadach, Ustawą o Utrzymaniu Czystości i zgodnie z Wojewódzkim Planem Gospodarki Odpadami sytuacja ta jest niejednoznaczna, co powoduje, że ciężar w przygotowywanych projektach przenoszony jest na koncesjonariuszy. Stanowi to jednak niezwykle ryzykowny element projektu, zaś podmiot prywatny z pewnością będzie się obawiał przejęcia odpowiedzialności za tę kategorię ryzyka gospodarczego, wyceniając je wręcz ekstremalnie wysoko.

Tutaj wspomnieć również należy, że art.1. pkt.3 ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi stanowi: „Koncesjonariusz ponosi w zasadniczej części ryzyko ekonomiczne wykonywania koncesji”. Jeżeli ryzyko związane z zabezpieczeniem strumienia odpadów przypisane zostanie stronie prywatnej (koncesjonariuszowi) właściwym trybem do realizacji przedsięwzięcia jest tryb koncesyjny, w przeciwnym wypadku zaistnieje przesłanka do zastosowania formuły zgodnie z ustawą PPP. W świetle problemu „własności śmieci” problematyka mniejszościowego udziału sektora publicznego w finansowaniu przedsięwzięcia (montaż finansowy środków własnych i dotacji z Unii Europejskiej), by spełnić warunek ponoszenia zasadniczej części ryzyka gospodarczego przez koncesjonariusza, staje się drugorzędna.

Projektodawcy upatrują rozwiązania w projekcie przyjętej już ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, przygotowanej przez Ministerstwo Środowiska. Zakłada ona przejęcie przez gminy zarządzania odpadami komunalnymi.

Takie rozwiązanie pozwoli skutecznie uporządkować gospodarkę odpadami komunalnymi i stworzyć szczelny i nowoczesny system gospodarowania odpadami.

PROBLEMY I BARIERY W STOSOWANIU PPP

Podział i wycena ryzyk, formuła realizacji przedsięwzięcia, efektywny montaż finansowy czy też brak jednoznacznych uwarunkowań prawnych w zakresie własności odpadów komunalnych, to oczywiście nie jedyne problemy i bariery, z którymi spotykają się samorządy w przygotowywaniu projektów odpadowych przy współudziale partnera prywatnego i wykorzystaniu dotacji unijnych. Wśród wielu trudnych zagadnień pojawia się jeszcze element właściwej analizy, prezentacji i udowadniania, że realizacja projektu w formule partnerstwa publiczno-prywatnego będzie bardziej korzystna od tradycyjnej formy jego realizacji (w oparciu o finansowanie jedynie ze źródeł własnych samorządu, ewentualnie w połączeniu ze środkami zewnętrznymi), czyli osiągnięcie wskaźnika „value for money” (dodatkowe korzyści, opłacalności). Służą do tego narzędzia oceny opłacalności PPP w stosunku do modelu opartego na tradycyjnym zamówieniu publicznym, tzw. komparatory:

– PPS- Potential Scan (skanowanie projektu wstępna analiza PPP);

– PPC- Public Private Comparator- komparator publiczno-prywatny (porównanie hipotetycznego modelu PPP z modelem tradycyjnym).

– PSC- Public Sector Comparator- komparator sektora publicznego (porównanie najlepszej wybranej oferty PPP z modelem tradycyjnym).

O ile pierwszy i drugi komparator służą do zbadania, czy dany projekt może być potencjalnie zrealizowany w formule PPP oraz oceny jego opłacalności w tej formule, o tyle PSC jest wykorzystywany jako benchmark do oceny zaproponowanych przez potencjalnych partnerów prywatnych ofert i ich atrakcyjności w stosunku do wariantu realizowanego ścieżką tradycyjną. W Polsce brak jest dobrych praktyk w tym zakresie, zaś narzędzia i ich założenia opracowane dla projektów zagranicznych nie zawsze są skalowalne i dają się przenieść na rodzimy grunt. Samorządy mają więc problem we właściwym skonstruowaniu założeń i pozyskaniu danych rynkowych dla branżowego projektu- odpadowego, analiz finansowych przedsięwzięcia realizowanego w formie tradycyjnej, uwzględniając tzw. korekty neutralności konkurencyjnej czy wycen i analiz.

PRZEKONAĆ OPORNYCH

Ostatni z przytoczonych problemów – ocena oddziaływania na środowisko uwzględniająca aktywny udział społeczności lokalnych – nie występuje jedynie przy tego typu przedsięwzięciach, ale przy większości inwestycji infrastrukturalnych, a już z pewnością tych współfinansowanych ze środków unijnych, jednak z uwagi na delikatną materię – gospodarkę odpadami komunalnymi i sposób utylizacji śmieci, budzi wiele kontrowersji. 15 listopada 2008 roku weszła w życie Ustawa z dnia 3 października 2008r. o udostępnaniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. Nr 199, poz. 1227). Uwzględnia ona narzędzia Dyrektywy, tj. Dyrektywę OOS (85/337/EEC) oraz Dyrektywę siedliskową (92/43/EC).

Poprawnie przeprowadzona procedura powinna uwzględniać wszystkie elementy przewidziane w prawodawstwie m.in. screening, scoping. Szczególnie ważną rolę odgrywają tutaj konsultacje społeczne, które powinny być uwzględnione na każdym etapie procesu decyzyjnego, w tym lokalizacyjnego. Spalarnie śmieci, instalacje termicznej utylizacji odpadów nie są wymarzonymi sąsiadami. Brak wiedzy i świadomości o braku szkodliwości substancji emitowanych do powietrza, wody i gleby powoduje opór społeczny i blokowanie przedsięwzięć. To z kolei wydłuża czas przeprowadzenia procedur i uzyskiwania decyzji administracyjnych. Samorządy, mimo wielu akcji promocyjno-edukacyjnych, zmuszone są nadal walczyć z organizacjami ekologicznymi i aktywnymi grupami mieszkańców miast, w których owe obiekty unicestwiające odpady mają powstać.

***

Tematyka gospodarki odpadami nie jest łatwa. Realizacja projektów budowy instalacji utylizacji odpadów w formule partnerstwa publiczno-prywatnego z jednej strony i przy współudziale finansowania funduszami unijnymi z drugiej, to już nie lada wyzwanie. Brak wypełnienia zobowiązań akcesyjnych w zakresie polityki odpadowej pociągnie za sobą konsekwencje w postaci kar finansowych, więc skutecznie determinuje samorządy do działania.

źródło: Partnerstwo publiczno-prywatne – czas na projekty odpadowe