President Obama on Wednesday requested time to deliver an economic address to a joint session of Congress on the evening of Sept. 7 — a prime-time platform to unveil his long-awaited jobs proposal.

Leading representatives of big business and labor unions laid out their plans Wednesday for how Congress could create jobs and kick start the faltering economic recovery.

President Obama on Wednesday requested time to deliver an economic address to a joint session of Congress on the evening of Sept. 7 — a prime-time platform to unveil his long-awaited jobs proposal.

Don’t look to August for a robust jobs recovery. According to a report out Wednesday, the U.S. economy added jobs during the month, but not nearly at the momentum seen earlier this year.

As Congress looks for things to cut, it’s worth noting that green jobs are one of the few bright spots in otherwise dim economic news. The solar industry employed an estimated 93,000 workers in 2010, and that number is expected to reach 120,000 this year, according to the nonprofit Solar Foundation. The American Wind Energy Association reports that there are now 75,000 jobs in the wind industry. Many of the new jobs can be linked to various federal subsidies and tax credits that target renewable energy. But now the ever-more-strapped Congress may let the subsidies and tax credits die, especially the Treasury’s 1603 program that provides direct cash grants to alternative-energy projects — and is due to expire at the end of 2011.

Z danych SMG/KRC wynika, że w 2010 roku własne firmy prowadziło 13% Polaków. Rok wcześniej do własnego biznesu przyznawało się jedynie 5% ankietowanych. Skok jest więc niesamowity. Inne dane wskazują, że większość przedsiębiorców to właściciele mikrofirm, często jednoosobowych. Szacuje się, że osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą to 90-95% przedsiębiorców w Polsce. 

Tymczasem większość publikacji z zakresu zarządzania, marketingu i human resources skierowana jest do menedżerów firm, które zatrudniają przynajmniej 50 osób. Również poradniki motywacyjne, choć chętnie kupowane przez drobnych przedsiębiorców (np. książki Guya Kawasakiego), odnoszą się do takich form organizacji biznesu, które trudno przełożyć wprost na polskie warunki – np. trudno uznać pozyskiwanie zewnętrznych inwestorów (w tym „aniołów biznesu”) za najpowszechniejszy sposób tworzenia i rozwijania własnych firm.

„Mały” „biznes” „w Polsce”, choć w tym wypadku również chodzi o zarabianie pieniędzy, ma zupełnie inną specyfikę niż biznes korporacyjny. Właściciel małej firmy tylko pozornie zajmuje się tym samym co menedżer dużej organizacji. Tam, gdzie w spółce prawa handlowego ważna jest specjalizacja, w mikrofirmie ważna będzie wszechstronność. W związku z tym inny będzie styl pracy i inne kompetencje powinny być rozwijane. Menedżer, który świetnie radzi sobie w międzynarodowej korporacji, może łatwo polec, gdy postanowi założyć maleńką i pozornie banalną w zarządzaniu „firemkę”. Analogicznie – właściciel świetnie prosperującego rodzinnego biznesu nie  koniecznie poradzi sobie jako prezes spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Potraktowanie obydwu rodzajów działalności jako analogicznych, to skok w głęboką przepaść.

Oto przykłady dychotomii pomiędzy małą i dużą firmą:

(kliknij obrazek aby go powiększyć)

1) Gdy coś idzie nie tak, gdy klienci dzwonią z reklamacjami, w małej firmie trzeba reagować błyskawicznie. Mała firma często nie ma czasu na tworzenie procedur i standardów. Gdy coś się dzieje, trzeba działać. Mikrofirmę, z racji mniejszej rezerwy finansowej, można wykończyć szybciej niż dużą. W takiej samej sytuacji właściciel małej firmy będzie wprowadzał realne zmiany, podczas gdy menedżerowie dużych przedsiębiorstw będą zbierali dane, analizowali je i debatowali nad nowymi standardami, które warto wprowadzić.

2) Właściciel mikrofirmy najczęściej nie ma czasu ani pieniędzy na szeroko zakrojone badania rynkowe. Posługuje się intuicją oraz zmysłem obserwacji. Jeśli jego konkurent wczoraj wprowadził nową usługę, on już dziś myśli, jakich zmian dokonać we własnej ofercie. W tym samym czasie korporacja zleci badania rynku, a następnie rozpocznie prace nad ewentualnym rozszerzeniem zakresu usług.

3) Samodzielność kontra outsourcing to najważniejsza dychotomia. Menedżer w dużej organizacji wydaje polecenia – jego rola opiera się na podejmowaniu decyzji i zarządzaniu procedurami, w wyniku czego zadania zostaną zlecone poszczególnym działom lub zewnętrznym zleceniobiorcom. W tym samym czasie właściciel małej firmy sam zakasa rękawy – dzwoni do biura ogłoszeń, by zamówić reklamę w gazecie, dzwoni do kluczowych klientów, analizuje oferty hurtowni, a nawet sprawdza, czy w toalecie nie brakuje mydła. Szef małej firmy jest jednocześnie jej najbardziej aktywnym „pracownikiem” i to w każdym zakresie jej funkcjonowania.

4) Nawet jeśli mała firma zatrudnia pracowników, mają oni nieporównanie szerszy zakres obowiązków niż pracownicy większych firm. W małej firmie rzadko znajdziemy osobę, która zajmowałaby się tylko fakturowaniem – taki pracownik będzie wykonywał jednocześnie szereg innych prac administracyjnych, a czasem będzie także przyjmował zlecenia od klientów. Co za tym idzie, każdy pracownik musi mieć dogłębną wiedzę niemal o wszystkim, co dzieje się w firmie, musi być otwarty i szybko reagować na pojawiające się ad hoc wyzwania. W tym samym czasie pracownik korporacji może spokojnie zajmować się swoją działką: wypisywaniem faktur, prowadzeniem rozmów handlowych lub inicjowaniem działań promocyjnych.

Inny sposób funkcjonowania małej firmy wymaga innego przygotowania i innego nią zarządzania  w porównaniu z dużą firmą. Chcąc rozpocząć indywidualną działalność, trzeba wziąć pod uwagę specyficzne uregulowania prawne, możliwości organizacyjne, a nawet cechy osobowe, które predestynują (lub nie) do roli samodzielnego przedsiębiorcy. Pisząc książkę „Sprytny biznes. Załóż i rozwijaj małą firmę w Polsce” starałem się wziąć pod uwagę uwarunkowania typowe dla małych, polskich firm. Książka ta ma na celu pomóc wszystkim tym, którzy pragną dołączyć do 13% Polaków i wziąć sprawy finansowe w swoje ręce. Mam nadzieję, że mój poradnik znacznie im ten proces ułatwi.

źródło: Mała firma w Polsce

Federal Reserve policymakers debated the possibility of additional Treasury purchases to try to jumpstart a stumbling U.S. economy at their last meeting Aug. 9.

Swaths of the Northeast still submerged under water face an arduous recovery as hundreds of homes remain clogged with mud and crushed roads isolate deluged communities.

Rozliczanie strat podatkowych może być skutecznym narzędziem optymalizacji podat¬kowej. Normalnie przedmiotem opodatkowania podatkiem dochodowym od osób prawnych jest dochód – rozumiany jako różnica między przychodami a kosztami ich uzyskania. W przypadku gdy ta różnica jest ujemna, jest ona określana jako strata podatkowa.

Strata podatkowa może być odliczana przez podatnika od osiągniętego dochodu w ciągu kolejnych pięciu lat podatkowych z zastrzeżeniem, iż w jednym roku podatkowym nie może przekroczyć 50% straty. Oznacza to, iż najkrótszy okres rozliczania straty z danego roku podatkowego wynosi 2 lata, najdłuższy nato¬miast 5 lat i po upływie tego terminu strata podatkowa zostaje utracona. Podatnik zamierzający zrealizować niniejszą strategię podatkową powinien dokonać takie¬go planowania podatkowego, aby w danym roku podatkowym dochód stanowiący podstawę opodatkowania był na poziomie umożliwiającym rozliczenie straty. Jeżeli koszty bieżącego roku uniemożliwiają rozliczenie straty w pożądanej przez podatnika wielkości, jego działania będą się koncentrowały na przesunięciu tych kosztów na przyszłe okresy lub zwiększeniu przychodów podatkowych.

W celu zapewnienia możliwości rozliczenia podatkowego straty z lat ubiegłych podatnik może wykorzystywać następujące prawne rozwiązania:

  • wybór roku podatkowego,
  • obniżenie stawek amortyzacyjnych,
  • rozliczenie międzyokresowe kosztów,
  • sprzedaż aktywów.

Wybór roku podatkowego jest możliwy dzięki dopuszczeniu przez usta¬wodawcę możliwości rozliczenia straty podatkowej w ciągu najbliższych pięciu kolejno po sobie następujących lat podatkowych. Zasady zmiany roku podatko¬wego określa ustawodawca, definiując rok podatkowy jako rok kalendarzowy, o ile podatnik nie postanowi inaczej w statucie, umowie spółki, lub w innym dokumencie regulującym zasady ustrojowe podatnika. Przepisy prawa podat¬kowego przewidują możliwość dokonania przez podatnika wyboru roku podat¬kowego. Podatnik we właściwym dokumencie jako rok podatkowy wskazuje dowolne 12 kolejnych miesięcy kalendarzowych i informuje właściwe organy podatkowe o dokonaniu wyboru. Jeżeli podatnik szacuje, iż w zbliżającym się okresie rozrachunkowym będzie osiągał zwiększone przychody podatkowe, to zmiana roku podatkowego umożliwia rozliczenie straty podatkowej. Działania związane ze zmianą roku podatkowego pozwalają na zachowanie prawa do rozliczenia straty podatkowej nawet do 11 miesięcy dłużej, przy każdorazo¬wej zmianie roku podatkowego, w odniesieniu do podatników kontynuujących działalność, wobec których uregulowania w zakresie roku podatkowego sta¬nowią, iż pierwszy rok po wprowadzeniu zmiany może trwać do 23 miesięcy. Narzędzie to stanowi korzystny sposób wydłużenia prawa do rozliczenia straty podatkowej.

Obniżenie stawek amortyzacyjnych to instrument polityki podatkowej pozwalający na takie kształtowanie poziomu kosztów bieżącego okresu, aby umożliwić podatnikowi rozliczenie straty podatkowej z lat ubiegłych. Minima¬lizacja stawek amortyzacyjnych może ułatwić rozliczenie strat z lat ubiegłych zwłaszcza w spółkach, w których amortyzacja stanowi istotną pozycję kosztową. W ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych ustawodawca nie określił dolnej granicy obniżenia stawek podatkowych, jakiej może dokonać podatnik w ramach prowadzonej polityki podatkowej. Ograniczeniem w zastosowaniu opisanej metody pozwalającej na zmianę momentu i tempa rozliczania straty podatkowej jest to, iż obniżenie stawek podatkowych nie może nastąpić w trakcie roku podatkowego, ale najwcześniej w miesiącu, w którym środki trwale zostały wprowadzone do ewidencji, lub w pierwszym miesiącu każdego następnego roku podatkowego, o ile podatnik nie dokonuje odpisów amortyzacyjnych na koniec każdego kwartału lub roku podatkowego. Wyłączeniu z metody obniżonych odpisów amortyzacyjnych podlegają wartości niematerialne i prawne, w stosunku do których podatnicy ustalają stawki amortyzacyjne na cały okres amortyzacji przed dokonaniem pierwszego odpisu amortyzacyjnego.

Kolejną metodą umożliwiającą efektywne zarządzanie stratą podatkową jest rozliczanie kosztów działalności w przyszłych okresach rozrachunkowych. Za koszty uzyskania przychodu ustawodawca uznał koszty poniesione w ciągu roku, którego doty¬czą. Taki zapis pozwala na rozliczenie kosztów uzyskania przychodu z poprzed¬nich lat podatkowych, ale dotyczących przychodów danego roku podatkowego. Kosztami uzyskania przychodu będą koszty racjonalnie i gospodarczo uzasadnio¬ne, związane z działalnością gospodarczą podatnika i dotyczące danego okresu sprawozdawczego. Podatnik ma prawo wyodrębnić takie kategorie kosztów, które są związane z przychodami osiąganymi w przyszłych okresach. Nie ma zatem obowiązku rozliczenia poniesionych kosztów w bieżącym okresie i ma prawo do przeniesienia ich na przyszłe okresy sprawozdawcze. Do takiej grupy kosztów należą m.in.: koszty ogólne zarządu, koszty związane z realizacją projektu, który przyniesie korzyści w przyszłych okresach, koszty wynagrodzeń oraz składek z tytułu ich wypłat.

Ostatnim narzędziem wykorzystywanym przy zarządzaniu stratą podatkową jest sprzedaż aktywów. Podatnik zamierzający dokonać odliczenia straty podatko¬wej z lat ubiegłych, który w bieżącym roku podatkowym nie wygospodarował dochodu umożliwiającego odliczenie, może podjąć działania związane z realiza¬cją jednorazowego zysku z tytułu sprzedaży składników majątku spółki. Spółka może dokonać sprzedaży składników majątku, a następnie leasingu sprzedanych składników majątkowych w celu zapewnienia dalszej działalności gospodarczej. Warunkiem osiągnięcia korzyści z tej operacji jest uzyskanie ceny sprzedaży składników aktywów na poziomie wyższym niż ich zamortyzowana część. Przy zastosowaniu tej metody pozwalającej na zarządzanie stratą podatkową szcze¬gólnie efektywne są papiery wartościowe. Sprzedaż papierów wartościowych, których cena rynkowa jest wyższa niż wartość bilansowa, prowadzi do realiza¬cji zysku. Następnie podatnik może dokonać ponownego wykupu tych samych walorów. Korzyścią jest nie tylko umożliwienie podatnikowi rozliczenia straty z lat ubiegłych, ale także zmniejszenie dochodu do opodatkowania w przyszłych okresach rozliczeniowych. Zyskiem do opodatkowania z tytułu sprzedaży papierów wartościowych będzie różnica między osiągniętą ceną a wydatkami na powtórny zakup.


Powyższe informacje pochodzą z książki „Strategie podatkowe osób prawnych w Unii Europejskiej” Waldemara Szymańskiego (Wydawnictwo C.H. Beck, 2009). Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.

 

źródło: A więc chcesz zarządzać stratą podatkową

Ten innowacyjny biznes jest przyszłościowy! Popyt na te usługi będzie rósł ciągle. Przedsiębiorcy zakładający platformy internetowe w niedalekiej przyszłości muszą się liczyć z rynkiem bardzo konkurencyjnym. Obecnie funkcjonuje niewiele firm tego typu.

Jedną z takich ogólnopolskich platform usługowych jest fru.pl, założona przez krakowską firmę Travel Interactive. Misją przedsięwzięcia jest umożliwienie klientom rezerwacji biletów lotniczych, miejsc hotelowych oraz wypożyczenia samochodów przez Internet – z zastosowaniem najnowszych technologii. W wyniku tego użytkownicy projektu mogą znajdować tanie loty wszystkich przewoźników, w tym linii typu low cost (tanie linie lotnicze).

Wysokie koszty, ale można zarobić?

Nad portalem powinna czuwać wykwalifikowana kadra pracowników. Do tej kadry obok zarządzających powinni należeć: serwisanci, obsługa techniczna oraz osoby zajmujące się sprzedażą usług i pozyskiwaniem klientów. A to kosztuje.

Średnio przy obsłudze takiej platformy musi pracować ok 10. osób. Wynagrodzenie powinno być w miarę atrakcyjne, bo chcemy zatrudniać fachowców. Wynagrodzenie to średnio 5 tys. zł dla osoby, czyli dla 10 osób jest to wydatek rzędu 50 tys. zł misięcznie.

Koszt inwestycyjny to od 800 tys. zł do 1 mln – zakup oprogramowania i założenie platformy internetowej. Do tego dochodzi jeszcze zakup dobrego sprzętu komputerowego i biurowego, łącznie (10 komputerów) za około 60 tys. zł. 

Miesięcznie, szacunkowo, można zarobić od 200 do 500 tys. zł. Portal powinien zarabiać przede wszystkim na sprzedaży biletów oraz innych prowizji z tytułu zakupionych usług. Ponadto powinno się zarabiać na sprzedaży miejsc na reklamy innych podmiotów.

Na tego typu przedsięwzięcie można otrzymać wsparcie unijne w ramach działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka – Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej. Maksymalna wielkość wsparcia wynosi 85 proc. kosztów. Można otrzymać kilkaset tysięcy złotych.

Przede wszystkim przejrzystość ofert

By użytkownicy platformy i klienci mogli korzystać z usług internetowej rezerwacji biletów, miejsc hotelowych i wypożyczania aut, należy udostępnić im kompleksową wyszukiwarkę z jak największą ilością dostawców usług transportowych. Stworzenie pełnej listy jest czasochłonne i może trwać kilka miesięcy. W zasadzie oferta w przypadku np. biletów lotniczych powinna obejmować wszystkich przewoźników liczących się w usługach transportu lotniczego. Jeszcze trudniej jest stworzyć listę przewoźników kolejowych.

Łatwiej natomiast jest uruchomić listę miejsc hotelowych,  zarówno tych w kraju jak i zagranicą. Podobnie jest z wypożyczaniem samochodów osobowych.

Jak powinna wyglądać platforma?

Warstwa wizualna portalu lub platformy musi być starannie opracowana i musi zachęcać do korzystania z witryny. Dobrze by było, gdyby została zaopatrzona w możliwość rezerwacji biletów w obcym języku, np. angielskim.

Po przejściu do listy ofert klient powinien mieć możliwość porównania propozycji firm zajmujących się transportem. Powinien mieć również możliwość wyboru np. najbardziej dogodnego i najtańszego połączenia na wszystkie loty krajowe i międzynarodowe. Za wybrane bilety użytkownikowi platformy należałoby umożliwić zapłatę w dowolnej formie: przelewem, kartą kredytową lub gotówką.

Usługa powinna być w miarę kompleksowa. Warto, aby klienci mieli równocześnie możliwość rezerwacji miejsc hotelowych za pośrednictwem tej samej platformy internetowej, w dowolnej lokalizacji, o różnym standardzie i cenie. Można do tego jeszcze dodać udostępnienie przeglądarki ofert na wypożyczenie samochodów w Europie lub na całym świecie.

Ponadto serwis powinna cechować duża przejrzystość i użyteczność, schludna kolorystyka nieprzytłaczająca klienta.

Tak wygląda m.in. platforma fru.pl. – Mimo, że jest to kolejny serwis zakupu biletów lotniczych, to wyróżnia się na rynku szybkością działania. Oprócz opcji zakupu biletów lotniczych serwis oferuje rezerwację hoteli oraz wynajem samochodów. Potwierdzeniem popularności serwisu może być ilość fanów na Facebook.com (ok. 5 tys.) – informuje Bartłomiej Roszkowski, prezes zarządu NetPress Digital.

– Twórcy serwisu mogliby zastanowić się nad tempem zmieniania informacji znajdujących się tuż pod wyszukiwarką – powodują one dekoncentrację i odwracają wzrok od kluczowego elementu na stronie – informuje Marta Klimowicz z Ideacto.pl

1.    Koszty przedsięwzięcia (szacunkowo)

Zakup oprogramowania i założenie platformy     800 tys. zł – 1 mln zł
Zakup sprzętu komputerowego i biurowego    60 tys. zł
Wynagrodzenia     50 tys. zł miesięcznie

2.    Ile można zarobić (miesięcznie)?

Sprzedaż biletów i prowizje    200 tys. zł
Sprzedaż innych usług    50 tys. zł
Sprzedaż powierzchni pod reklamę    200 tys. zł

źródło: Internetowa rezerwacja biletów warta 200 tys. zł miesięcznie

The Federal Disaster Relief Fund, the pot of money used to help communities and individuals hit by disasters, is nearly depleted. That’s bad news for victims of both Hurricane Irene and other disasters like the tornadoes that hit earlier this year.

Amid worries that the latest bailout for Greece could unravel, Eurogroup President Jean-Claude Juncker said Monday that Finland’s call for collateral will not stop the rescue effort.

President Obama on Monday nominated Alan Krueger to run his Council of Economic Advisers, moving to fill an important vacancy on an economic team that has undergone a nearly total makeover.

President Obama is expected Monday to appoint Alan Krueger to run his Council of Economic Advisers, filling an important vacancy on an economic team that has undergone a nearly total makeover.

After holding back the month before, American consumers spent their hard-earned money a bit more freely in July.

Hurricane Irene left 20 people dead, three million customers without power and potentially billions of dollars in damage from flooding and wind.

Unemployment remains a huge concern, but the underemployment problem isn’t as bad as it used to be. Fewer part-time workers are looking for full-time work — because they don’t mind working part-time after all.

Instead of collecting a check while looking for work, Georgia has a program to give the unemployed on-the-job training. It has caught the eye of President Obama.

After getting fed up with the sluggish U.S. economy, these job seekers tell their stories about trying their luck elsewhere.